31 grudnia 2009

Książka o drutowaniu

Włócząc sie wczoraj po zalanym deszczem Krakowie wdepnęłam do antykwariatu w bramie na ulicy Krupniczej. Celem moim było ogrzanie przemoczonych nóg, ale tak od niechcenia zapytałam o książki o robótkach ręcznych. Zostałam zaprowadzona do magazynu na tyłach, w walącej się oficynie i tak pan wyciagnął mi prawie spod podłogi taką ksiązkę:

Toż to skarb! Nie jest to książka ze wzortami, ale fachowo, na dużej ilości zdjęć wyjasnia wszystko, co możliwe w technice robienia na drutach. Od stycznia zacznę ja skanowac i wrzucać ważne rzeczy.

29 grudnia 2009

Maszyna do chleba

Zakupiliśmy (zamiast zimowych wojaży) maszynkę do chleba. Przyjrzałam sie takiemu urządzeniu u mojej koleżanki, a decyzję poparł fakt, że u nas na wsi trudno o dobry chleb, jest on wręcz nieosiagalny, a nie zawsze mam okazję zakupić w Krakowie.
Obejrzałam przy okazji ceny mieszanek, czy gotowych mąk do chlebków z pełnego przemiału itp i są astronomiczne w stosunku do ceny pszenicy w ziarnie.




28 grudnia 2009

Serwetki szydelkowe

Koleżanka organizuje auckję charytatywną na rzecz swojej chorej przyjaciółki. Kiedyś taką aukcję zorganizowała dla mojej Mamy. Teraz poprosiła mnie, bym podzieliła sie jakąś moją robótką. Na szybkości wydziergałam takie coś:

Dokładam jeszcze dwie serwetki, które zrobiłam , bo miałam akurat melodię na szydełkowanie (nie pasjonuję się ta dziedziną) i teraz ch etnie sie podzielę:


25 grudnia 2009

Koza i kózki



Miesiąc temu kupiliśmy kozę na okoceniu, a w niedzielę rano urodziła dwa maluchy, parkę. Są piękne :-) i bardzo samodzielne.

23 grudnia 2009

Kwiat sansevierii

Niespodziewania zakwitła nam sansewieria, której nie darzyliśmy jakąś specjalnie czułą opieką. Odszczepiłam od dużej kępy rok temy dwa kawałki i w tym tygodniu zauważyliśmy wynurzające się ze środka liści "coś". Wygląda jak kwiat.