28 lipca 2015

Raz ja jakiś czas

Żeby nie zapomnieć - raz na czas robię serwetkę. Tym razem padło na różowy kordonek Perle 5 , moja ulubiona grubość. Wzór pochodzi z jakiejś gazetki. Podoba mi się :-)





25 lipca 2015

Kolejny ukośnik

Spodobała mi sie nowa metoda na dzierganie szala, produkt jest bardziej ekonomiczny w kształcie i bardziej atrakcyjny w ułożeniu wzoru. Z prostej pasiakowej włóczki wychodzi coś bardzo ładnego. Tym razem zastosowałam wzór Hani Maciejewskiej Ajourette. Niestety, 100g  wełny skarpetkowej nie wystarczyło na ładne pokazanie modelu, zabrakło mi włóczki na kilka powtórzeń ażuru. Nie jest wykluczone, że zrobię ten model raz jeszcze z większej ilości wełny.
Wełna to Lang Yarns Mille Colori Socks & Lace.
Znalazłam wreszcie idealne miejsce do fotografowania szali: drzwi od stodoły, zabytkowe, bardzo stylowe :-)





23 lipca 2015

Zupa z cukinii

W związku z urodzajem cukinii trzeba coś kuchennie kombinować, żeby ciągle nie jeść leczo. Rok temu znalazłam świetny przepis na zupę cukiniową. Przepis jest TU. Zmodyfikowałam dodając sporo czosnku. I ugotowałam na rosole, bo nie używam kostek ani zaprawek rosołowych. Polecam, naprawdę pyszne danie :-)


22 lipca 2015

Ukośnik

Zapanowała nowa dziewiarska moda - na szale robione z ukosa. Musiałam i ja spróbować. Zrobiłam zupełnie prostym dżersejem, troszkę sie zwija. Zaskoczyło mnie to, że ze 100 g motka wyszedł taki duży szal. Bo chusta to to nie jest. Gdyby z tej samej ilości i włóczki zrobić tradycyjny trójkąt czy półkole, to nie da się porównać możliwości zawinięcia się dookoła szyi. Podoba mi się ten sposób dziergania szala.
Wełna to skarpetkowa Regia, 100g i druty 4mm.



21 lipca 2015

Po prostu

Najprostszy na świecie kardigan powstał z 11 motków przecudnej bawełny Cheope w kolorzę dżinsowym. Ten sweter zdobi kolor, więc wzorki nie były tu potrzebne. Nitkę przerabiałam podwójnie na drutach 5 mm. 

Akurat wpisałam się w ogłoszone wyzwanie na blogu Herbimanii. 




20 lipca 2015

Moje trzecie hobby

Zrobiłam sobie nieplanowany wypad w Tatry. Mam tak, że muszę się porządnie zmęczyć, by poczuć się wypoczętą.... A wielogodzinne chodzenie po górach zapewnia mi to w całej rozciągłości.
Oto migawki:
stacja kolejki na Kasprowym widziana z drogi Murowaniec-Liliowe


z drogi na Liliowe - Świnica i Kościelec


z drogi na Liliowe - Kościelec i Gąsienicowe Stawy


ja na górze Beskid, a za mną Krywań


Giewont widziany z zejścia z Kasprowego Wierchu


Potok Roztoka


Siklawica


z drogi na Świstówkę - Dolina Pięciu Stawów

z drogi na Świstówkę - Krzyżne - kolejny cel wyprawy


z drogi ze Świstówki w kierunku Morskiego Oka


Morskie Oko i Rysy


Nieważne, że byłam tam któryś raz, zawsze jestem zachwycona :-)



11 lipca 2015

Dwunasta para w tym roku

Oczywiście chodzi o skarpetki. Tym razem wesołe zrobione z wełny firmy Opal.  Mają zdecydowanie najciekawszą kolorystykę, szkoda, że nie do kupienia w Polsce. Ceny na ebay sa zabójcze......



30 czerwca 2015

Czarowny świat beadingu

Sutasz mi nie wyszedł, ale spróbowałam swoich sił w szyciu koralikami czyli beadingu. Sznury koralikowe są fajne, ale koraliki dają o wiele więcej możliwości. Mistrzem nie będę, ale spróbowałam  i jestem zadowolona z moich prób. Oplotłam dwa kaboszony, czarno-fioletowy agat i kremowy howlit. W sam raz wyszły wisiory.





26 czerwca 2015

Sodalit

Narastało we mnie pragnienie przerobienia na coś kupki sodalitowej sieczki. I naszło mnie wczoraj. Rozmawiałyśmy z Koleżanką o elegancji koloru granatowego. Zatem niebieskości właśnie zaistniały jako kolczyki i zawieszki. Może nic nadzwyczajnego, ale mnie się podoba. Ostatnio w ogóle wrócił do mnie temat biżuterii..... i narasta :-)




Dzierganie w busach

Dzierganie w busach ma swoje zalety - godzina zlatuje migiem, a robótki przybywa. Do tego słucham muzyki, czyli się ukulturalniam. W wypchanej torebce nie zmieści się sweter, ale 100g włóczki skarpetkowej wchodzi bez problemu. Dlatego robię skarpetki. Przedstawiam 10 i 11 parę wydzierganą w tym roku. Wełna to Regia, druty 2,5 mm. 




21 czerwca 2015

Z archiwum

Wyciągnęłam z półki stare płyty CD i przeglądam, co też mnie przed laty interesowało. Część pamięci przeznaczona jest na sprawy robótkowe, a jakże. Na jednej z płyt spotkałam zdjęcia ( grudzień 2004) dwóch etui: na okulary i na pióra, które wykrzyżykowałam, a które dość długo służyły. Bardzo miłe to wspomnienie. Dawno nic nie wyszywałam, może to wspomnienie będzie przełomowe? 




19 czerwca 2015

Wisior w koralikach


Rozpędziłam się z koralikami. Spróbowałam nowej dla mnie rzeczy - oplotłam peyotem spory (4 cm x 3,5 cm) kamień w koszyk z koralików. Użyłam koralików toho w rozmiarach 8o, 11o i 15o. Wyszło tak, że jak na pierwszy raz jestem zadowolona :





18 czerwca 2015

Kolejna mobilizacja do pracy

Zaczęłam moje dzieło w maju ubiegłego roku, ale rzuciłam w kąt, a konkretnie przeleżał składzik pod kaloryferem w kuchni..... Powiedziałam sobie: dość nieskończonych dzieł. I zrobiłam. Znów szydełko, ale w wydaniu koralikowego ukośnika z koralików toho w rozmiarze 8/0 w rzędzie na 12 koralików. Wzór zakupiłam na Etsy tutaj. A oto on:

                                      


To już mój trzeci ukośnik, ale pierwszy z jakimś konkretnym wzorem, poprzednie tpo był taki chaos, jak na przykład na tym brązowo-pomarańczowym miksie:





4 czerwca 2015

Serwetkowe sprawy

Przedstawiam serwetkę z historią. Zaczęłam ją dziergać w sierpniu ubiegłego roku, ale po zrobieniu 25 rzędów okazało się, że w rzędzie 17 jest zasadniczy błąd i nastąpiło prucie. Serwetka przeleżała prawie rok, poniewierając się z miejsca na miejsce. Aż dojrzałam i zapierając się w duchu szydełkowałam jak szalona. Jednak szydełko to nie jest moja ulubiona technika, oj nie, i wspomagałam się nalewką malinową...... nalewka się rozlała, serwetka dostała niespieralnych plam. Rozpacz moja przemieniła się w działanie i nastąpiło farbowanie z koloru morelowego na ciemny brąz. Jakkolwiek teraz wygląda, jestem z siebie dumna, że skończyłam.


Przy kolejnej serwetce przekroczyłam jeszcze jedną granicę - wydziergałam ją z kordonka. Wreszcie jest taka jak powinna być. Cienka i lekka.  Nazywa się ten wzór Lerke II, a kordonek to Perle 5.