22 sierpnia 2015

Zachciało mi się decoupage'u

Nie mam zdolności plastycznych, ale raz na rok z tym walczę usiłując coś ozdobić metodą Decoupage. Jakoś ostatnio chodzą za mną tematy kurze, uszyłam tematyczna serwetę do kuchni, a dziś zrobiłam dwie deseczki. Ta druga ma trochę żywsze kolory.
Daleko im do ideału. Ale są moje. Na moje możliwości. Mnie się podobają :-)




21 sierpnia 2015

Kozie wyczyny

Trochę blog pada na skutek tego, że prowadzę profil na facebooku. Wczoraj wstawiłam tam fotki z kozami, musza być i tutaj :-)
Koza zwierzę dziwne, może na trawie umrzeć z głodu, wciąż szuka jakiś atrakcji smakowych. raz dziennie dostarczam im smakołyków w postaci cukinii, jabłek, marchwi, buraków.... Same by zjadły, ale karmienie kóz daje fajny kontakt ze zwierzętami. Mąż wczoraj zrobił zdjęcia :-)







20 sierpnia 2015

Eksperymenty

Były plany, których realizacja dojrzewała chyba ze dwa lata. Zmobilizowałam się i zafarbowałam 150g pięknej wełny Avantgarde Adriafil. Użyłam barwników Kakadu do wełny, a wszelkie mądrości o farbowaniu zdobyłam na blogu Finextry. Kolory użyte to brązowy, bordo i żółty. Tylko bordo mnie zawiodło, bo wyszedł był buraczek. Ale nadal w moim klimacie :-) 



Z dwóch motków (450m) wydziergałam najprostszy ukośnik, którego ozdobiłam wąskim pasem ażuru, którego i tak wcale w tym ciapaju nie widać. Ale efekt mi się podoba :-) Chustka na najdłuższym boku ma 2,5m. Robiąc tradycyjny trójkąt nie jest się w stanie uzyskać takiego efektu :-)





17 sierpnia 2015

Jeszcze raz serwetki

Jakoś mnie dopadło, ale to już koniec. Zrobiłam kolejne dwie serwetki w ramach utylizacji pojedynczych motków zalegających w składziku.  Tym razem padło na morelową bawełnę Gong w zieloną wiskozo-bawełnę Tena. Całkiem przyzwoicie wyglądają ;-)






12 sierpnia 2015

W fiolecie



Zaistniało zapotrzebowanie na fioletowe serwetki, bawełna się znalazła bez problemu i wydziergałam dwie: Monica i Lerke II z ksiązki "Knitted lace".  Lerke wydłużyłam, bo oryginalny wzór wydaje mi się jakiś nieskończony. Niestety, tło mam fatalne do ciemnych kolorów. 







10 sierpnia 2015

Walczę z szydełkiem

Zatem walczę i tym razem zwyciężyłam :-) Zmusiłam się troszkę poszydełkować, by zmniejszyć zapasy kordonków. Tym sposobem pojawiły się dwie nowe serwetki dziergane filetem szydełkowym w formie kwadratu. Takie wzory mnie nie męczą, ale w gazetkach jest ich jak na lekarstwo. Znalazłam dość interesujący model i zrobiłam go podwójnie w kordonku garden, beżowa jest ze złotą nitką, ale sfotografować tego nie potrafię.






6 sierpnia 2015

Urlop mnie wykańcza

W sierpniu zawsze miesiąc się urlopuję. Zaczęłam w sobotę 11 godzinami sprzątania. I trwa to do dziś.... nie robię generalnych porządków, tylko sprzątam na bieżąco w czasie codziennego użytkowania mieszkania. Padam w tych temperaturach.....
Robótki stoją, a raczej leżą, w kącie. Udało mi się skończyć dziergane przez dwa tygodnie 13 rzędów serwetki. To tempo...... W niedzielę jednak czeka mnie kilkugodzinna podróż pociągiem, to sobie może nieco odbiję :-)

Oto serwetka:
Crochet doily


A to ekologiczny i bardzo zdrowy zapomniany już napój żniwiarzy - podpiwek. Robi się druga tura. Pierwsze pięć litrów zniknęło w okamgnieniu - mój domowy żniwiarz jest zachwycony :-)


Jako że mam urlop, to piekę chleb. Przedkładam pieczenie chleba nad pieczenie ciast. Wolę ten graham niż z piekarni.... 


28 lipca 2015

Raz ja jakiś czas

Żeby nie zapomnieć - raz na czas robię serwetkę. Tym razem padło na różowy kordonek Perle 5 , moja ulubiona grubość. Wzór pochodzi z jakiejś gazetki. Podoba mi się :-)





25 lipca 2015

Kolejny ukośnik

Spodobała mi sie nowa metoda na dzierganie szala, produkt jest bardziej ekonomiczny w kształcie i bardziej atrakcyjny w ułożeniu wzoru. Z prostej pasiakowej włóczki wychodzi coś bardzo ładnego. Tym razem zastosowałam wzór Hani Maciejewskiej Ajourette. Niestety, 100g  wełny skarpetkowej nie wystarczyło na ładne pokazanie modelu, zabrakło mi włóczki na kilka powtórzeń ażuru. Nie jest wykluczone, że zrobię ten model raz jeszcze z większej ilości wełny.
Wełna to Lang Yarns Mille Colori Socks & Lace.
Znalazłam wreszcie idealne miejsce do fotografowania szali: drzwi od stodoły, zabytkowe, bardzo stylowe :-)





23 lipca 2015

Zupa z cukinii

W związku z urodzajem cukinii trzeba coś kuchennie kombinować, żeby ciągle nie jeść leczo. Rok temu znalazłam świetny przepis na zupę cukiniową. Przepis jest TU. Zmodyfikowałam dodając sporo czosnku. I ugotowałam na rosole, bo nie używam kostek ani zaprawek rosołowych. Polecam, naprawdę pyszne danie :-)


22 lipca 2015

Ukośnik

Zapanowała nowa dziewiarska moda - na szale robione z ukosa. Musiałam i ja spróbować. Zrobiłam zupełnie prostym dżersejem, troszkę sie zwija. Zaskoczyło mnie to, że ze 100 g motka wyszedł taki duży szal. Bo chusta to to nie jest. Gdyby z tej samej ilości i włóczki zrobić tradycyjny trójkąt czy półkole, to nie da się porównać możliwości zawinięcia się dookoła szyi. Podoba mi się ten sposób dziergania szala.
Wełna to skarpetkowa Regia, 100g i druty 4mm.



21 lipca 2015

Po prostu

Najprostszy na świecie kardigan powstał z 11 motków przecudnej bawełny Cheope w kolorzę dżinsowym. Ten sweter zdobi kolor, więc wzorki nie były tu potrzebne. Nitkę przerabiałam podwójnie na drutach 5 mm. 

Akurat wpisałam się w ogłoszone wyzwanie na blogu Herbimanii. 




20 lipca 2015

Moje trzecie hobby

Zrobiłam sobie nieplanowany wypad w Tatry. Mam tak, że muszę się porządnie zmęczyć, by poczuć się wypoczętą.... A wielogodzinne chodzenie po górach zapewnia mi to w całej rozciągłości.
Oto migawki:
stacja kolejki na Kasprowym widziana z drogi Murowaniec-Liliowe


z drogi na Liliowe - Świnica i Kościelec


z drogi na Liliowe - Kościelec i Gąsienicowe Stawy


ja na górze Beskid, a za mną Krywań


Giewont widziany z zejścia z Kasprowego Wierchu


Potok Roztoka


Siklawica


z drogi na Świstówkę - Dolina Pięciu Stawów

z drogi na Świstówkę - Krzyżne - kolejny cel wyprawy


z drogi ze Świstówki w kierunku Morskiego Oka


Morskie Oko i Rysy


Nieważne, że byłam tam któryś raz, zawsze jestem zachwycona :-)