15 czerwca 2019

Brzydkie

Często bywa, że włóczka, która w motku jest śliczna, w robótce już tak uroczo się nie prezentuje. Tak było tym razem. Na ocenę nałożył sie fakt, że od czasu zakupu włóczki przestałam szaleć za fioletami..... Woziłam 6 motków Mille Collori Baby przez pół Polski przez kilka lat mając nadzieję, żę w czasie urlopu cos z niej zrobię. Odrzucało mnie dośc skutecznie, aż niedawno się zawzięłam i zrobiłam strzałkę. Nie dość, że kolory pod psem, to jeszcze motki były z różnych farbowań, co widać w gotowej robótce. Suma sumarum zimą mnie po plecach ogrzeje.

Przy okazji wspomnę, że strzałke wymyśliła Martina Behm. Warto zajrzeć TU.








8 czerwca 2019

Espe

Czasem się wie. Tak po prostu. Że wzór i włoczka muszą do siebie pasować. Tak się stało, gdy zobaczyłam wzór na szal Espe. Wiedziałam, że muszę go zrobić i że idealnie będzie wyglądał w ciemnej zieleni, a taka akurat włóczka zalegała w zapasach kupiona zupełnie bez pomyslu dla koloru. 600 metrów wełenki farbowanej przez Martę z Zagrody prawie wystarczyło na ten szal, zrobiłam po swojemu bordiurę, bo na oryginalną brakło mi włóczki. Niby takie zwykłe listki.... :-)




2 czerwca 2019

Spełnienie marzeń

Miałam takie marzenie, by wydziergać wielką, okrągłą chustę. Wiele lat zabierałam się do tego, ale czułam, że mogę nie podołać..... z lenistwa, z braku czasu, z niecierpliwości. Zastanawiałam się też, z jakich nici robić.... i na myśleniu się kończyło. trochę dzięki Kokonkom się zmobilizowałam. Zamówiłam 1200 metrów nici w zieleniach i rozpoczęłam w lutym. Dłużyło się, robiłam z doskoku po dwa rzędy, ale doprowadziłam rzecz do końca. Jestem zadowolona :-) Kokonek złożyłam ze wszystkich zieleni z wełną merino dostępnych w ofercie sklepu, ale trochę jednak jeden kolor mi tu nie pasuje. Suma sumarum nie jest jednak źle.







1 czerwca 2019

Skarpetkowa faza....


... trzyma mnie od jakiegoś czasu, ciągle sobie obiecuję, że nie rozpocznę następnych, ale obiecanki-cacanki.... I znów powstały cztery pary, na zdjęciach sa trzy, bo w jednych nie powciagałam nitek. 

Te są dla Męża, są z wełny Opal, wzór naśladuje futerko jakiegoś dzikopodobnego zwierzaka, nie wiem jakiego, nie umiem niemieckiego, a google tłumaczą mi bez sensu. 



Ta para powstała w ramach potrzeby na żółty kolor, w szarości wiosny musiałam mieć przed oczmi cos jaksrawego, by od bezbarwności za oknem nie zwariować ;-) Wełna to jest oczywiście Opal :-)




A tutaj sa słodyczki, fajnie się robiło, tak wesoło, róż ma w sobie coś podnoszącego na duchu :-) Włóczka to produkt firmy Zitron. 






22 maja 2019

Mała chustka

Kupiłam kiedyś poprzez e-bay piekną włoczkę, niestety juz wycofaną, Fine Art formy Rowan. Skład ma bardzo szlachetny, to mieszanka wełny, moheru i jedwabiu, co czuć w dotyku i widać, bo lekko połyskuje. Kolory barwienia mnie uwiodły - odcienie zgniłej zieleni, khaki, oliwki i tym podobe oraz petrol. Zupełnie nie miałam pomysłu, co z ta włóczka zrobić, więc zrobiłam coś najprostszego. Podczas roboty miałam wrażenie, że marnuję taka piekną nić, ale suma sumarum wyszło nieźle. Niechaj zdobią ją kolory, a nie wzory. 



Długo myślałam, czy się pochwalić innym moim pomysłem. Biblioteka  mojego zakładu pracy, Akademii Górniczo-Hutniczej zorganoziwała wystawę pod tytułem: „Nie samą pracą żyje człowiek. Hobby pracowników AGH”.  Na wystawie mozna zobaczyć prace malarskie, fotograficzne, ale i rękodzieło, bo można zobaczyć i podziwiać prace jubilerskie, sutasz, haft.  Zgłosiłam się, a potem wahałam, czy wziąć udział w tej imprezie. Pomyślałam sobie jednak, że pokazanie prac nie jest przestępstwem. Oto moje miejsce na tej wystawie: 





12 maja 2019

Albanetta

Przed trzema laty brałam udział w teście ślicznej chusty ( TU ja przedstawiałam), choc od samego poczatku bardziej podobało mi sie wydanie tego wzoru w postaci trójkąta, nie rogalika. Chustkę podarowałam Cioci, a teraz nadszedł czas na zrobienie tej upodobanej. Wykorzystałam cudnie miękką i pięknie wybarwioną przez Martę z Zagrody wełnę BFL, miękkość i przytulność tego rodzaju wełny jest nie do porównania z czymkolwiem innym. Zużyłam 200g nici  o długości 600 metrów. Chusta jest ogromna, a kolor to coś jakby buraczek z lekkimi przetarciami, na zdjęciach wyszło bardziej czerwono.






A na dodatek koziołki, maja już miesiąc. Ten rożny jest bardzo niedobry, wie, że ma rogi i wie, że można nimi bóść, walczy z matką. Hodowla ma plusy ujemne.... 





6 maja 2019

Skarpetki dla Męża

Dziewiarski plan na ten rok obejmuje wydzierganie Mężowi pięciu par skarpetek. Tkwię w fazie skarpetkowej, więc za jednym zamachem zrobiłam dwie pary. Mój Mąż nie gustuje w kolorowych ubraniach, preferuje szarości i niebieskości, czasem ubiera jakieś brązy, a zupełnie mnie zaskoczył, gdy zakupił sobie ciemnofioletowy półgolf i nosi go z uwielbieniem. Muszę się zatem w moich dla Niego robótkach dostosować i tym sposobem zrobiłam skarpetki w klasycznych szarościach. Pierwsze są wykonane z włóczki formy Alize, a drugie z najlepszej, moim zdaniem, wełny skarpetkowej firmy Regia, są niby szare, a jakoś zalatują niebieskością. W każdym razie obie pary bardzo mi i obdarowanemu się podobają :-)







1 maja 2019

Serwetki

Potężnie sie zaniedbałam w prowadzeniu bloga, dzisiejszym wpisem jednak naprawiam zaległości, bo też i sie nieco nazbierało.
Wydziergałam szydełkiem dwie serwetki ze wzorów, które juz niegdyś przerabiałam, ale tak mi się podobają, że pewnie jeszcze ich nie porzucę. Użyłam polskiego kordonka Maja 5, bardzo go lubię. oto, co powstało:






Do serwetki a ananasami wzór zamieściłam TU  

 


 

2 kwietnia 2019

Siatki

Natchniona pracami mojej koleżanki Agaty postanowiłam zrobić siatkę na zakupy, na drutach. W szafy wypadł motek, który został po bluzeczce zrobionej z 10 lat temu, więc się wzięłam do pracy. Zainspirowałam się pomysłem Beaty, która zaprojektowała taką siatkę.  Na jednej sie nie skończyło, wydziergałam w sumie trzy. To robótka idealna przy oglądaniu seriali z napisami, nie trzeba ciagle patrzeć na druty. A do tego wychodzi coś naprawdę praktycznego :-) Polecam!!








31 marca 2019

5 par skarpet

Mimo, że na blogu zastój, stale produkuje skarpetki. Cóż innego można robić, żeby wypełnić czas w busach? Już jest jaśniej rani i wieczorem, trzeba to wykorzystać. W przeciągu trzech miesięcy wydziergałam 5 par skarpet, różnej wielkości. Włóczki to Trekkingi i Opale. Robię te skarpetki dla ich kolorów.