2 kwietnia 2019

Siatki

Natchniona pracami mojej koleżanki Agaty postanowiłam zrobić siatkę na zakupy, na drutach. W szafy wypadł motek, który został po bluzeczce zrobionej z 10 lat temu, więc się wzięłam do pracy. Zainspirowałam się pomysłem Beaty, która zaprojektowała taką siatkę.  Na jednej sie nie skończyło, wydziergałam w sumie trzy. To robótka idealna przy oglądaniu seriali z napisami, nie trzeba ciagle patrzeć na druty. A do tego wychodzi coś naprawdę praktycznego :-) Polecam!!








31 marca 2019

5 par skarpet

Mimo, że na blogu zastój, stale produkuje skarpetki. Cóż innego można robić, żeby wypełnić czas w busach? Już jest jaśniej rani i wieczorem, trzeba to wykorzystać. W przeciągu trzech miesięcy wydziergałam 5 par skarpet, różnej wielkości. Włóczki to Trekkingi i Opale. Robię te skarpetki dla ich kolorów.









21 marca 2019

Zaległości

Ostatnio brakuje mi weny do uzupełniania bloga. Jeden z powodów jest taki, że trzeba coś sfotografować, a do tego trzeba fotografa, pogody i chęci. Mimo że dzisiejsze udziergi powstały w grudniu i styczniu, to na zdjęcia czekałam ponad dwa miesiące. Dopiero wizyta moich psiapsiółek była okazją, by wylegnąć z czterech ścian, nie tylko z powodu zdjęć robótek :-) 
Z pięknej włóczki Pastel zakupionej w biferno.pl zrobiłam prosty sweter, główna rolę gra ładna nitka. Zużyłam niecałe 400g, włoczka jest bardzo lekka i bardzo miła w dotyku. 


W ubiegłym roku brałam udział w wyzwaniu u Kamili z otulove.pl i powstał cudny komin, który już pokazywałam. W tym roku Kamila organizuje wyzwanie "Jeden motek", szczegóły można znaleźć na podanej stronie. W styczniu robiłyśmy czapkę, którą wydziergałam z dużą radością. Użyłam włóczki Karisma Dropsa. Jestem bardzo z tej czapki zadowolona. 





Z rozpędu powstała z tej samej wełny czapka wydziergana wzorem strukturalnym. 


Koleżanka Ninka robiła mi zdjęcia, a poza kadrem zaatakowała mnie kotka, która miała niespotykany u niej napad czułości :-)


Przy okazji cudnej pogody Nina zrobiła mi sesję ze zwierzętami, to Miśka, która w takich objęciach mogłaby zostać na zawsze. 


A to kozucha, która za dwa typgdnie się rozmoży ;-) 


11 marca 2019

Jeszcze kilka serwetek

Kilka lat temu przeżywałam prawdziwy serwetkowy szał, gdy nauczyłam się dziergać serwetki na drutach. Bardzo mi się taka koronka podoba. W ubiegłym roku była posucha, jakoś nie mogłam się zebrać, ale w lutym wydziergałam takowych cztery sztuki. jedna od razu poszła na prezent, więc mam zdjęcia trzech, ale ta czwarta jeszcze sobie odrobię.
Korzystałam ze wzorów z książki "Knitted lace", a nici, których użyłam, to wspaniały kordonek Anchor Aida 5, który już podobno przestał być produkowany, a także nasza polska Maja 5 firmy Ariadna, która jednak jakością do Aidy nawet się nie umywa.

Majbritt





Gerda



Lerke II




10 marca 2019

Serwetkowy szał

Lubię serwetki jako element ozdobny w domu, pasują do moich wnętrz. Poza tym lubię je robić, choć szydełkowanie mnie męczy. W styczniu i w lutym kilka maluchów wydziergałam, są średniej grubości z nici 10 przerabianej szydełkiem 1,5mm  otóż i one:










6 marca 2019

Karuzele

Zupełnie przypadkiem, przeglądając Ravelry, natknęłam się na skarpetki, które potraktowałam jak dziewiarski żart. A że dobrych żartów ostatnio mi potrzeba, więc sobie takie zrobiłam. Ich inność, nowatorskość, polega na wyrabianiou pięty jak serwetkę. Według mnie ten model najlepiej prezentuje się w paseczkach, wrzuciałam zatem na druty włóczkę Schoeller+Stahl Fortissima Colori Socka Color  i zrobiłam takie(wzór jest darmowy TU ):


Jedna z Koleżanek dziewiarek nazwała je ciżemkami, coś w tym jest :-) 





24 lutego 2019

Ajourette

Najpierw była włóczka, która się mocno rozczarowałam. Kupowałam ją w Zagrodzie mając nadzieję na cieniowane przejścia kolorów. Okazało się, że to zwykłe paski :( Potem wyrosłam z fioletów, przestały mi się podobać. Ciągle przerzucałam ten motek po szafie, aż w końcu postanowiłam coś z nim zrobić. Wybrałam wzór ukośnika Dodo, zaczynałam trzy razy, ale ciągle coś mi nie grało z ażurem, gdzieś popełniłam błąd i nie udało mi się dokończyć. Przypomniałam sobie o ukośniku Ajourette. Niegdyś go robiłam, ale miałam za mało włóczki i wyszło byle jak. Zmodyfikowałam więc wzór, jak się okazało dość mocno i wyszło tak, jakby to był zupełnie inny model. Może być.




17 lutego 2019

Czapkowo

Styczeń obfitował w czapki, naprodukowałam ich kilka, wszystkie noszę :-) Dziś prezentowane czapki wydziergałam z wełny Karisma Dropsa, która w tej postaci świetnie się nosi, jest ciepła, nie za gruba i mnie nie gryzie. jej piekny czerwono-bordowy kolor jest nie do uchwycenia. Pierwsza została zrobiona  według wzoru Wheaten Cap, z druga to Diadem Hat. Bardzo lubię nosić czapki i żal mi, że już wktóce trzeba będzie je zamknąć w szafie na długie pół roku..... 






3 lutego 2019

Naprzędłam

Przędzenia się nauczyłam, ale nie jest to moje największe hobby. Raczej zaspokoiłam swoją ciekawość i nauczyłam się czegoś nowego. Wiem, że na wyższy poziom nie wejdę. Trochę się przymusiłam i skończyłam tworzyć nitkę, która zaczęłam z pół roku temu, wolno mi to idzie. Wełna to corriedale, kolorki  ma jakby jesienne. Uprzędłam dwunitkę, takie najbardziej lubię. Podoba mi się:-)