14 kwietnia 2014

Bieżące wiadomości

Nowych robótek skończonych jakoś jest mało .... Ale poza-robótkowa zwyczajność też bywa ciekawa:-)
Przybyły nam dwa zwierzaki: 5 dni temu urodziły się dwa koziołki:-)
Jeszcze nie były na dworze, ciągle jest za zimno.



Ćwiczę dzierganie ukośnika, pomału to mi idzie, ale do przodu. Ten jest na 12 w rzędzie z 10 kolorów toho 8/0.


No i wydziergałam skarpetki z wełny Regia 6 color. Kolorki to mają naprawdę radosne. 





5 kwietnia 2014

Wymęczony sweterek

Robiłam go rzutami przez 4 miesiące, bardzo długo. A zrobienie ostatnich 15 cm rękawa zajęło mi..... miesiąc. Bywa. Sweterek jest oparty o wzór Ruby, ale w rozliczeniu jedynie podobnie wygląda. Włóczka to bawełna Cheope, włóczka jest wspaniała, merceryzowana, doskonałej jakości. Zużyłam chyba 9 motków.



W ramach wykańczania zaczętych robótek wczoraj machnęłam druga skarpetę w parze do pierwszej zrobionej z miesiąc temu..... Wełna to Regia 6 Irland Color. Byłaby z niej piękna czapka. 



31 marca 2014

Jeszcze dwie serwetki

Oto Vicki i Tut, serwetki o ładnych nazwach, wzory pochodzą oczywiście z książki Knitted lace. Obie są zrobione z Sonaty Aniluxu w kolorze śmietankowym, ta nitka bardzo dobrze sprawdza mi się w serwetach. 






30 marca 2014

Coś się ruszyło

Zmobilizowałam się do robótek ręcznych innych niż sprzątanie i gotowanie. Co prawda gotowanie jest mi miłe, ale ze sprzątaniem ......ech W każdym razie zrobiłam kilka serwet na drutach, do których wykorzystałam wzory z ksiązki " Knitted lace" .
Oto Marie i Rikke:





Druty mi idą opornie, bo po długim czasie wróciłam chwilowo do dziergania z koralikami. Chcę wykorztsać przypływ natchnienia i robię naszyjniki. Zrobiłam ich sporo, ale nie potrafię ich sfotografować.... Aparat nie chce oddać kolorów. 





1 marca 2014

Patchworkowy obrus

Ostatnio przyglądam się patchworkom. Są piękne i wiem już, że nie dam rady uszyć patchworka z małych kawałeczków, brak mi precyzji. Udało mi się jednak sklecić drugi już obrus z kawałków tkanin, niemałych co prawda, ale ogromnie mnie efekt cieszy. Obrus jest w rozmiarach 1,80 x1m. W środku nie ma owaty, pikowanie na razie mnie przerasta :-)




27 lutego 2014

Uszyłam bluzkę koszulową

W mojej nauce szycia w kolejce czekała bluzka koszulowa, ulubiony przeze mnie element garderoby na równi z golfami. Tym razem do nauczenia się było szycie kołnierzyka. Dodatkowego dopingu zapewniło mi Sew Along i wykorzystałam wczorajszy dzień na szycie. I oto ona:



Koszula jest dość szeroka, bo wykroiłam "swój" rozmiar z Burdy. To był ostatni raz. Luźna koszula mi nie przeszkadza.  Wykorzystałam wyrój z Burdy 2/2000 Bluzki, spodnie i spódnice. Kołnierzyk jest na stójce, na dół i rękawy wykończyłam tasiemką skośną. 




25 lutego 2014

Na podtrzymanie bloga

Ostatnio życie zweryfikowało mi priorytety i dzierganie stanęło na końcu kolejki. Niemniej jednak coś powstało i nadal powstaje. Fajerwerków nie ma, przynajmniej w tej dziedzinie.
Do kompletu skarpetek powstała czapka, a ze zleżałej już skarpetkowej Treking XXL wymęczyłam cienkie skarpety, w sam raz na tę pogodę. Obecnie usiłuję skończyć sweter.....





8 lutego 2014

Znów drobiazgów moc

Na razie nie mam szans na skupienie się na robótkach, na szyciu, na czymkolowiek innym niż WAŻNE sprawy. Wykorzystując czas w busach wydziergałam 3 czapki i jedne skarpetki. Wzięłam się za wyrabianie resztek po skarpetkach, stąd wysyp czapek. Taką cieńszą będę pewnie nosić do kwietnia.






1 lutego 2014

Varia

Kolejny tydzień za mną. Było ciężko i wymagająco od mojego ciała i umysłu, i wcale ten stan się nie skończył:) Niemniej jednak coś tam się poza pracą wydarzyło:

1. ukończyłam piątą parę skarpet w tym roku, wykonałam je z uroczej w kolorach i wzorach wełny Regia Adventure



2. od sierpnia nic nie koralikowałam, ale się wzięłam za siebie i skończyłam długi naszyjnik w mieniących się brązach i złotach:



3. moja pierwsza wygrana w rozdawajce na blogu stała się moim udziałem:) otrzymałam upominek od Kre-Akcji, dwie ślicznotki cieszą me oko i serce:) dziękuję!!!!



30 stycznia 2014

Spotkanie w Agrafce

Spotkania robótkowe się rozmnażają. I dobrze. W mojej okolicy takich spotkań organizuje się 6 - 2 w Krakowie, 2 w Wolbromiu, w Pilicy i wreszcie w Olkuszu, moim rodzinnym mieście. Właścicielka Pasmanterii Agrafka - Agnieszka użycza swego sklepiku co tydzień! W ubiegłą sobotę i ja tam byłam :)









28 stycznia 2014

Uszyłam płaszcz.......

We wrześniu jako wyzwanie w Sew Along było uszycie płaszcza. Zgłosiłam się, a jakże. Bo metoda, którą obrałam, to rzucanie się na głęboką wodę. A co :) Przerzuciłam stosik Burd, znalazłam model, który mi się spodobał i umiałam go sklecić. Wykroiłam wszystko zgodnie z moim rozmiarem, zszyłam i i.......
Nigdy nie byłam tak zawiedziona. Tutów wyszedł wielki na dwie takie mnie, rękawy tak wąskie, że trudno rękę odzianą w sweter przecinąć, a długość rękawa sięgała do kostki..... Zatem - wprowadziłam dużo zaszewek (trochę się zmniejszyło), dorobiłam mankiety i płaszcz noszę. Do tego materiał okazał się fatalny, paskudnie się kosmaci i zaciąga.

Ale - uszyłam płaszcz :) Tylko jak teraz ufać wykrojom z Burdy?





26 stycznia 2014

Sew along

Potrzebna mi do niekórych spraw mobilizacja. I właśnie dlatego zapisałam się na wspólne szycie kosmetyczek zorganizowane TU. Udało się :) Wczoraj przysiadłam i uszyłam dwie kosmetyczki, nie są może jakieś cudowne, ale i tak się cieszę, powstały.
Na okrągłą przepis ściągnęłam od Ody, jamnik powstał z głowy.
Gęsi na kosmetyczkach mnie natchnęły i dziś na obiad jest gęsina :)




18 stycznia 2014

Kolejne dwie pary

Ach, jak dobrze dzierga się skarpety :) Można to robić po ciemku, w każdej wolnej chwili. I jest jeszcze jedna zaleta: 150 dag w ogóle nie jest odczuwalne w torebce. Pasia sa w wełny skarpetkowej Trekking, a te drugie z cudnej wełny fimry Opal.