14 maja 2015

Cukierkowe klimaty

Zrobiłam sobie małą przerwę od wzoru Kiri i wydziergałam chustkę z wełny Trekking XXL wykorzystując wzór Alix's Prayer Shaw. Polecam , dzierga się go bardzo przyjemnie.






10 maja 2015

Aby blog nie umarł

Zebrałam  się zrobić zdjęcie swetrowi, który w moich warunkach został dość szybko wyprodukowany, bo dziergałam go jedyne cztery tygodnie. Ciepły, miły, śliczny ;-) Wełna to merino farbowana przez Martę z Zagrody.




Tuż obok mnie pojawiła się koralikomaniaczka, której intensywne koralikowanie przypomniało mi, że mam zapasy koralików i że kiedyś umiałam coś z koralików zmajstrować. Za mną weekendowy szał z koralikami :








19 kwietnia 2015

Małe, a cieszy

Zrobiłam więc małe robótki, żeby się pocieszyć, że tak długo dzierga się sweter. Wydzierganie skarpet zajmuje 10 godzin, a serweteczka to sprawa może 2-3 godzin. Za to sweter męczę z doskoku już miesiąc. Zostało mi 5 rzędów, ale te ostatnie są najtrudniejsze......
Skarpetki zrobiłam z uroczej wełny Fabel, a serwetka to mała Lerke.








15 kwietnia 2015

Chustka w niebieskościach

Zrobiłam tę chustkę dwa miesiące temu, zdążyłam mocno ją wypróbować - jest idealna na zmienną wiosenna pogodę. Wzór to ,oczywiście, Kiri, uznałam, że nie ma sensu na takim maziaju wyrabiać skompliwoane ażury,bo i tak nic nie widać. Włóczka to Austermann hand-painted z Biferno.




12 kwietnia 2015

Majbritt

Kolejna pięknotka, ten wzór ogromnie mi się podoba. Trochę krzywo się zblokowała, ale nie jestem perfekcjonistką, więc mnie to bardzo nie martwi ;-)






9 kwietnia 2015

Azalea

Cóż tu dużo opowiadać, zropbiłam nową serwetę. Lubię takie niekończące się wzory.





4 kwietnia 2015

Zaćmienie Księżyca

Za takie momenty lubię internet. Siedziałam sobie w domku, piłam kawkę, robiłam na drutach i obserwowałam zaćmienie Księżyca, które było widoczne w Los Angeles. U nas zdarzy się to cudne i rzadkie zjawisko 28 września. Pewnie będą chmury ;-)



3 kwietnia 2015

Totalne zaległości

Ostatnio daleko mi do dziergania ( zmęczenie materiału) i do bloga (ogólne zniechęcenie do internetu). Czasem trzeba odpocząć. Niemniej jednak jakiś progres w moim hobby nastąpił.

1. czapka jeszcze w lutym szybkościowo wydziergana; włóczka to podwójna skarpetkowa Balade, całkiem przyjemne kolorki:


2. takżę lutowy udzierg z wełny skarpetkowej Opal Suprise, wzór to Paravel Hat, wzór jest prosty, ale ma niuanse, których nie widać na zdjęciu :(


3. skarpetki dla Męża, piękna w kolorkach wełna Trekking XXL prawie sama się przerabia, tym razem moje ręce nie współpracowały i działo się ponad miesiąc..... głównie podczas codziennych jazd busem 



20 marca 2015

Pięć par skarpet

Przyszedł czas na zaprezentowanie wydzierganych w tym roku skarpet, to już w sumie 6 par. Dwie zaś się dzieją...... tempo żółwie, bo jakoś życie stało się ważniejsze. 








15 marca 2015

Biżuteryjnie

Wczoraj, zamiast szyć, dostałam natchnienia ,które spływa na mnie baaaaardzo rzadko i składałam naszyjniki. Jestem ogromnie zadowolona z rezultatów :-) Do czarnego brakło łapaczek, ale za tydzień i w tym będę paradować :-)
Jakoś tak się porobiło, że bez koczyków i naszyjnika nie umiem.

1. lapis, agat, piryt


2. agat, jadeit, koral, hematyt


3. nie pamiętam, co to za kamień, sardonyks?


4. a to zlepek na trzech linkach: lawa, onyks, hematyt i szklane koraliki w kilku kształtach


5. te koraliki zrobiłam z rok temu, też ładne :-) 






14 marca 2015

Szyciowo

Czasem mnie ciągnie do maszyny, a chęci do szycia przydaje mi fakt, że sukienke szyję 5 godzin, bluzkę 1,5 godziny, a spoódnicę 2,5. Natomiast zrobienie pary skarpetek to 8-10 godzin, a co powiedzieć o swetrze....?
Uszyłam sobie miesiąc temu sukienkę, to mój ulubiony ciuch w tym momencie. Bluzkę uszyłam z rozpędu. A dziś się biorę za kolejną sukienkę.




8 marca 2015

Zanim zakwitną magnolie

Zanim pojawią sie najpiękniejsze kwiaty świata zrobiłam sobie dwie czapki o tek samej nazwie. Wzór Magnolia jest wyjątkowo uroczy, a dzierganie go to ogromna przyjemność. Bordowa jest z wełny Trekking Tweed, a niebieska z wełny Hametlon Tweed. Zatem:





,


7 lutego 2015

Serwetki

W styczniu, tak żeby nie stracić wprawy, wydziergałam dwie serwetki.





6 lutego 2015

Nowy sweter

Piękna włóczka Alpaca DK Artesano w kolorze, który w naszym języku nie ma nazwy, a który nazwano Venezuela, została przerobiona na cienki acz ciepły sweter z liściami. Sweter jest absolutnie niewymyślny, robiony bezszwowo od góry. Wypróbowałam - grzeje :-)



1 lutego 2015

Utylizacja włóczek w otulacz

Poniewierał się mi jeden motek moherku Yarn Art w ślicznym błękicie i wreszcie przyszedł na niego czas. Połączyłam go z Malabrigo Lace w dwóch odcieniach niebieskiego Buscando Azul oraz Oceanos i zrobiłam sobie otulacz czy jak to coś się nazywa. W każdym razie takie coś nosi połowa dziewczym w Krakowie i pewnie 3/4 Polski. Jak upchnęłam to pod szyją i wcisnęłam pod płaszcz, to nawet grzało :-)
Wczoraj cudnie mi się dziergało przy filmie, który oglądałam już dwa razy i pewnie jeszcze obejrzę : Młoda Wiktoria. Film jest śliczny, a w Albercie się zakochałam......  To był wspaniały człowiek.