5 listopada 2017

Na berberysa tle

Mam wielkie podwórko, ale nie ma ładnego miejsca, gdzie możnaby zrobić zdjęcie. Wybór padł na berberys, ostatni z czterech, którego jeszcze kozy nie zjadły. Będę o niego walczyć ;-)

A na fotografii ja odziana w nowy sweter wykonany z Limy Dropsa. bardzo dobrze mi sie go dziergało, powstał w rekordowym czasie tygodnia, ale..... ma skończenie połowy rekawa i dobobienie plis musiałam czekać miesiąc...... Ale jest. Zaczęłam go w lutym 2016 roku, był juz karczek, to go nie prułam, tylko pociagnęłam zaczęty wzór oparty na motywach Eileen z Knitty.com, ten sam, co w zielonym swetrze. Nawet jestem zadowolona. Wreszcie mam długie rękawy :-)




Zrobiłam we wrześniu cztery czapki. To jedna z nich, zwykła, prosta, ale ma swój urok. Włóczka to wełna z Zagrody, dołożyłam, w celu jej spulchnienia, moher w kolorze brązowym Grinasco Kid Seta, bardzo eleganki, a do tego zaryzykowałam ozdobienie tej czapki pomponem. Wyszło nieźle :-) Zimą lubie nosić brązy. 





4 listopada 2017

Zielone skarpetki

Ostatnio zaczął podobać mi się zielony, to powrót do tego koloru po 25 latach, oj leci czas:-) Na razie próbuje tego kolory w projektach nie odzieżowych. Marzy mi się chusta w kolorze bardzo ciemnej zieleni, ale nie moge znaleźć takiej włóczki. Póki co wydziergałam skarpetki z uroczej wełny skarpetkowej Austermann Murano (not only) for Socks, która jest do zakupienia w Biferno.pl. Trudno mi uchwycić kolory, ale coś na zdjęciu widać.





A to piekne ptaki, perliczki. 




15 października 2017

Kiri w wersji ekskluzywnej

W sierpniu farbowałam mieszankę alpaki i jedwabiu firmy Drops. Na szczęście moje zabiegi na niej nie zniszczyły jej jakości, pozostała chłodna w dotyku i nieco połyskliwa, jak na jedwab przystało. Mało jej, bo ledwie jakieś 340 metrów, ale małe Kiri wyszło, taka większa apaszka. Jest naprawdę ładna :-) Mnie alpaka podgryza, ale nie przeszkadza mi to w jej noszeniu. Kolory to: chabrowy, buraczkowi i pomarańczowy. Kto powiedział, że do siebie nie pasują? :-))






Mizzle

Miałam jeden motek 100g przyjemnej wełny Lang yarns Mille Colori Socks and lace Lux ze srebrną nitka, co nadaje zwykłej włóczce elegancji. Kolory , zaskakująco, do siebie pasują: czerwony,bordo, petrol i sliwka. Aby nie przedobrzyć, wybrałam nieprzesadzoną formę. Mnie się podoba:-)






1 października 2017

Eileen

Tak nazywa się model kardiganu, z którego ściagnęlam pomysł na mój nowy sweter. oryginalny wzór mozna znaleźć TUTAJ. Lubię wzory i dlatego zrobiłam własnie coś takiego. Dziergałam ze wspaniałej alpaki firmy Artesano w kolorze Brasil. Dosłownie jest taki zielony jak zieleń z flagi Brazylii. Wydziergałam go w sierpniu, ale nie dało się go włożyć, tak doskonale grzeje. To mój drugi sweter z tej nici, mam jeszcze dwa kolory :-) Na artstyczne zdjęcia nie mam co liczyc, wyszły jakieś takie zamglone, nie wiedzieć czemu.





23 września 2017

Nowa przędza

Chciałam uprząść grubszą nitkę z pieknego merynosa z jedwabiem, nie udało się. Wyszło bardzo cienko, do aż 500 metrów po podwojeniu nitki, nada się tylko na zwiewna chustkę, bardzo delikatną i elegancką w dotyku.
Przy okazji przekonałam sie, że przędzenie jest trudniejsze od dziergania, po miesiącu przerwy nie mogłam sobie dać z tą czesanką rady, ciągle mi się rwała..... palce zapomniały..... a wszak nie przęde całe życie, ale tak przyzwoicie to wychodzi mi to dopiero od roku. 




22 września 2017

Wrześniowe skarpetki

W tym miesiącu wydziergałam dwie pary skapretek. Obie są z wełny skarpetkowej marki Opal. Firma ta specjalizuje się w produkcji nici właśnie do skarpetek, a jej projekty są bardzo ciekawe.

Oto skarpetki w "męskich" kolorach, z Zwerger Garn Opal Schafpate w kolorze Waldwanderung. 


Dodaj napis


 To zaś imitacja pasków zebry w serii Zwerger Garn Opal Regenwald. 






17 września 2017

Serwetki

 Wzięło mnie na realizację wzoru, który wydziergany pokazałam Tu i tu. Jedną serwetkę zrobiłam z kordonka Maxi,a drugą z polskiego kordonka Kaja. Kaja ma piękne cieniowanie, ale jest taka surowa, nie sunie gładko. Gdy dziergałam kordonkiem Maxi, to jakbym z Malucha wsiadła do Mercedesa ;-) Poczułam jakoś nici merceryzowanej.

Schemat wstawiłam TU

serwetka z kordonka Kaja



serwetka z kordonka Maxi




9 września 2017

Sweterek do sprucia

Bardzo chciałam mieć sweterek wiosenno-letni w jasnych kolorach. Włóczka się znalazła, a jakże, 
ONline Linie 11 Alpha Color, w pieknych kolorach ecru-beżowych. Dziergałam prawie rok z przerwami i z doskoku. I to chyba dlatego zupełnie ten sweter zepsułam. Robiłam go od góry, do połowy jest w sam raz, rękawy bardzo się udały, ale niżej..... wąsko i krótko. A do tego zrobiłam 10 dziurek podczas gdy miałam tylko 9 guzików.... Sweter idzie w połowie do sprucia.... może na przyszłą wiosnę wymęcze. 


A do tego kolejna porażka, tym razem ogrodnicza. Wsiałam trzy rodzaje dyni, mam ledwie pięć małych owoców..... No i nie przypominam sobie, bym kupowała nasiona zielonej dynii..... Ale jakaś zupa i ciasto z tego wyjdą. 





8 września 2017

Chusta z farbowanki

Usiłowałam wyfarbować 150g merino baby Cheval Blanc w trzech kolorach w stylu ombre, czyli kolory miały się cieniować i płynnie w siebie przechodzić. Jak wyszło, widać. Zielonego jest za mało, czerwonego za dużo, zostało dużo niezafarbowanego białego, ale niebieski wyszedł perfekcyjnie :-) Wzór to moje niesmiertelne Kiri. Ważne sa kolory :-) Mój Mąz mówi, że to bardzo ładna i oryginalna chusta i tego będę sie trzymać :-) 







19 sierpnia 2017

Farbowanie mną owładnęło

Gdy już zaczęłam farbować, to nie mogłam przestać. A jeszcze spotkanie z Anią z bloga Wełniane Ranczo dodatkowo jakoś dodało mi natchnienia. Gdy zaś zostało mi jeszcze rozrobionych barwników, to wyciągnęłam ostatnie jasne motki i dalej farbowałam. Jest moc, ale to dla mnie bardzo wyczerpujące, to myślenie o doborze kolorów. Jestem mało kreatywna, a tu trzeba się naprawdę wysilić.... Mam jeszcze jeden pomysł, ale to juz w przyszłym roku.
Farbowanie wełny jest ogromnie nieekologiczne. Zużyłam mnóstwo wody i gazu tylko dla zabawy. To taka refleksja na koniec.

To trzy motki Avantgarde z Zamotane.pl, wełny milutkiej, z lekkim włoskiem, farbuje się doskonale. Farby nakładałam planowo, oczywiście kolory się nie zlały i jest duzo białego, co mnie denerwuje.


Do kompletu zafarbowałam czesankę, którą pewnie zimą będę przędła. W garnku zalałam czesankę przypadkowo farbami, kolory się rozeszły na czynniki pierwsze ( piękny przykład chromatografii). 


Dwa motki specjalnie przeznaczonej do farbowania wełny Admiral Schoppel pociapałam granatem, ciemnym brązem i bordem. Jak zwykle zamiast bordowego wyszedł buraczkowy. Ale nawet mi się to zestawienie podoba. 


W słoikach zostały mi rozrobione farby, szkoda było ich wylać, to zaryzykowałam i poddałam eksperymentowi dwa motki Silk Alpaki Dropsa, które sie tarzały po kątach od lat. Chwyciło cudnie. Szkoda, że to tylko 320 metrów...... 


I czesanka do kompletu. 


A od Ani dostałam w prezencie taki moteczek :-) Anusia, dziekuję bardzo :-) takiego poziomu farbowania nie osiągnę nigdy. Bo też i nie mam potrzeby zgłębiać kolejnej dziedziny. Wystarczy, że potrafię coś tam drutami wymachać..... 






17 sierpnia 2017

Skarpetki sierpniowe


Dwa tygodnie temu zafabrowałam dwa motki Trekkinga i z niej własnie wydziergałam sierpniowe skarpetki. Udaje mi się, zgodnie z planem , zrobić co miesiąc jedną parę. W robótce widać , że jednak dałam za dużo żółtego, natomiast zielony jakby zniknął, a to na zielonym mi zależało. W sumie jednak sympatycznie wygląda, żółty rozwesela :-)