2 grudnia 2018

Oliwka w tweedzie

Kocham tweed, a ostatnio lubię zielony, połączyłam te dwie sympatie w nowym prostym sweterku wykonanym z nitki Smarties firmy Pecci Filati. Nić zawiera w sobie  merino, alpakę i jedwab, dotyk luksusu. Do sweterka uszyłam golfik, a i spódnica jest szyta przeze mnie z flaneli wełnianej, której szukałam kilka lat. Jestem zadowolona ze wszystkich trzech własnoręcznie wykonanych sztuk odzieży :-)



A to prawdziwy kolor sweterka:


11 listopada 2018

Szydełkowy koc

To mój drugi szydełkowy koc, robiony z dużymi przerwami przez 14 miesięcy, a tak naprawdę, to leżał chyba 4 miesiące czekając na obrobienie, co zajęło mi jakieś 5 godzin zaledwie. Wyszło, jakim jestem leniem :-) Zrobiłam mój koc z wełny estońskiej o grubości 4/2, czyli 400m na 100g, za pomocą szydełka 3,25. Wielkość to 1,70 na 2,5 metra. Koc składa się z 48 kwadratów 15-rzędowych. Kolory są zielono-zachwycające. To nic nie szkodzi, że jego kolorystyka nie pasuje do żadnego z pomieszczeń w moim domu, grunt, że mi się podoba :-)


Dzierganie kocy jest wciagające, dlatego od razu zaczęłam następny: 


3 listopada 2018

Sweter z Noro

Świat jest mały i dzięki temu bogactwo Japonii, jakim jest włóczka Noro, jest i u nas dostępne. To mój kolejny już wyrób z tej włóczki, jej jakość i kolory są zniewalające mimo strasznej ceny ;-)  Tym razem zastosowałam Noro Silk Sock Garden. Jak wyszło? Moja mina mówi, co ja o tym myślę. 







27 października 2018

Sierpniowy sweter

Miałam w największe sierpniowe upału duże natchnienie na dzierganie swetra, który by mnie ogrzał jesienią. Włóczka była dość przyjazna, bo mieszanka wełny i bawełny nie grzała mnie za bardzo w dłonie podczas dziergania. Wyszło nieźle, jestem zadowolona, sweterek nie jest ani za duży, ani za mały i nie dostrzegam w nim mankamentów, zatem nie zaliczam go do bubli i na pewno będzie noszony :-) Włóczka to wycofana już z produkcji Duetto firmy Mondial.
Mimo że sweter czekał dwa miesiące na fotki, to wyszło dość słabo, a ja po chorobie wyglądam jakoś blado :(





14 października 2018

Jaycee

Po raz pierwszy w moim dziewiarskim życiu wysiliłam się i zrobiłam sweter dokładnie według przepisu. Dałam radę nie mądrzyć się, nic nie zmieniać, tylko zrealizować pomysł autorki. Wzór przeze mnie wykorzystany to Jaycee by Isabell Kraemer. Jest doskonale rozpisany, sweter jest bardzo wygodnie wyprofilowany i jestem z niego naprawdę zadowolona. Robiłam z włóczki, którą kupiłam na ebay jako jasnoniebieską, a przyszła zielona..... Wełna to Debbie Bliss Fine Donegal, już wycofana z produkcji.
Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w zlociku dziewiarskim w gościnnym miejscu jakim jest Młyn Jędrów koło Suchedniowa. 40 szalonych włóczkomaniaczek zrobiło niesamowita atmosferę w bardzo ciekawym miejscu. Warto było tyle kilometrów ruszyć się z domu, choćby dla powstałych zdjęć :-)





Koleżanki przywiozły mnóstwo udziergów, podziwiałam robótki, które znałam do tej pory ze zdjęć. 





A to młyn Jędrów. 




To ja na tle 400-letniego dębu..... wielkość pnia robi wrażenie. 




7 października 2018

Dwie ścieżki do wyboru

Tak właśnie nazywa się wzór, który zastosowałam w nowej chuście, TU do kupienia.  Już kiedyś go robiłam, wyszła bardzo elegancka chusta, do przypomnienia TU. Tyma razem miałam dylemat, co zrobić z jednym motkiem ślicznej wełny farbowanej przez Joannę z Fiberro.pl w kolorach, które są odcieniami koralowego i szaro-beżowego. Nieoceniona koleżanka Agata (koniecznie zajrzyjcie na jej profil na Ravelry), mistrzyni w doborze kolorów, pomogła mi podjąć decyzję co do wzoru i połączenia z innym kolorem. Dodałam do farbowanki miękka Florę Dropsa w kolorze naturalnym. oto co wyszło, jestem zachwycona :-) 200g zużytej włóczki, to 800 metrów, wyszedł pół olbrzym ;-)








24 września 2018

Małe projekty

W sierpniu miałam czas dla mojego hobby, ale jakoś tak się wszystko rozbrzechtało, że niewiele zrobiłam. Niemniej jednak jakis ślad po sobie urlop pozostawił. Ładnych skarpetek nigdy nie jest za wiele, więc powstały w sierpniu w sumie dwie pary, żółte już prezentowałam, teraz reszta :-) Zrobiłam też dwie małe serwetki, ale poszły w świat :-)

Zdjęcia są fatalne.

Skarpetki wykonałam z włóczki Opal, jak dla mnie włóczki tej firmy mają najciekawsze kolory:


Te skarpetki powstały z włóczki firmy Flotte, są w kolorach kojarzonych z zimą, sa miękkie i ciepłe. 


Serwetka wykonana została na drutach z kordonka Maja 5 w kolorze kremowym, bardzo lubię ten wzór. 


A to małe coś zrobione szydełkiem, kordonek to szlachetna nić Aida 10 firmy Anchor. 







9 września 2018

Szepty niebieskie

Trzeci kokonek 4-nitkowy o długości 800 metrów zamienił się w chustę, która mnie kosztowała dużo czasu, pracy i uwagi. Ten ażur nie pozwalał na zagapienie się, ale wczoraj końcówkę udało mi się wydziergać na raz, sobotni wieczór spędzony przy drutach i koreańskim serialu nie był zmarnowany :-) Chusta jest tak duża, że nie było nawet jak jej sfotografować. Bez naciągania ma rozmiar 220cm*90cm.
Link do kokonka https://kokonki.pl/pl/p/Motek-Szepty-niebieskie/845
Link do wzoru https://www.ravelry.com/patterns/library/adamas-shawl







28 sierpnia 2018

Na żółto

Ostatnio podoba mi się żółty kolor. Nie nadaje się dla mnie na sweter czy bluzkę, czapkę czy szalik, ale skarpetki w  tym kolorze mocno rozwesela dni szarości i ciemności, które niedługo zapanują w przyrodzie. Wydziergałam więc takowe. ta piękna włoczka to Opal Hunderwasser, której wybarwienie jest inspirowane właśnie bajecznie kolorowymi obrazami Hunderwassera.




Na ten rok zaplanowałam zrobienie sześciu serwetek szydełkiem, oto druga tegoroczna. Wykonana została z bardzo rustykalnego kordonka Metallic garden w kolorze beżowym ze złotą nitką. Jest naprawdę ładna, czego zdjęcie nie oddaje. A przy okazji jest bublem, bo mimo że trzymałam się wzoru z gazetki, to okazało się, że mam za dużo o jedną kratkę, błędu nie znalazłam. Pod doniczkę się nada...... 




22 sierpnia 2018

Na zielono

W ramach wyrabiania motków, z których nic innego nie powstałoby, zrobiłam chustkę ukośną według wzoru Close to you Justyny Lorkowskiej. Wykorzystałam dwa motki, czyli 200g wełny skarpetkowej Lang Yarns Jawoll Magic Dégradé. Niby takie zwykłe zielone paski, ale całkiem ładnie wyszło. 







15 sierpnia 2018

Tweedowy sweterek

Jedną z najpiękniejszych włóczek, jakie znam, jest Felted Tweed Rowana. Mam w zapasach kilka kolorów, a zrobiłam sweterek w kolorze Melody, to taki niby wrzosik-fiolecik, bardzo jasny, a jednocześnie ma w sobie coś z szarości, absolutnie nie potrafię tego sfotografować. Zaledwie 30 dag wystarczyło na niemały sweter. jest lekki, miękki i super ciepły, co gwarantuje skład tej nici - wełna, moher i alpaka. Sweter wydziergałam w moim stylu, prosty rozpinany kardigan z lekkim motywem ażurowo-warkoczowym.