5 czerwca 2021

Serwetka Wiktoria

 Aurelia Myszka Szara jest niezwykle kreatywna. Wiosną zaprosiła nas do wspólnego dziergania w ciemno serwetki o nazwie Wiktoria. Oczywiście wzięłam udział w zabawie. Gdybym wiedziała, że projekt jest tak duży, to nie wiem, czy się zdecydowałabym. Dziergałam z grubego kordonka Aria 5, wyszedł obrus, na który nawet nie mam stołu. Naprawdę mi się ta serweta podoba. 

Link do części pierwszej wzoru jest TUTAJ





7 komentarzy:

  1. Mimo wszystko jest cudowna.Nawet jako obrus prezentuje się pięknie na tym stoliku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć to całkowicie zasługa Aurelii, że ta serweta ma dobrą prezencję :-)

      Usuń
  2. Piękny. Kiedyś zrobiłam 3 lub 4 okrąłe obrusy i oprócz jednego wszystkie rozdałam, bo nie mam okrągłego stołu. Satysfakcja z efektu końcowego była wielka, gdyż takie obrusy są przepiękne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szydełkowe serwety mają niepowtarzalny urok. Mój pewnie wyląduje w składziku.....

      Usuń
  3. Piękna crzecz. Dzięki za link. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny obrus!
    Ja też mam taki jeden duży okrągły, który wylądował w składziku ... bo robiąc go miałam mieć okrągły stół.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń