22 lutego 2024

Czapki

 Mało powstaje, bo w busach ciemno, a w domu się nie chce dziergać. Po skończeniu 50 lat zeszło ze mnie z 30% sił, trudno mi się z tym pogodzić. W ramach walki z niechęcią powstały dwie czapki z uroczym wzorem strukturalnym o nazwie Waffle hat

Te wydziergałam z resztek Felted Tweed po swetrze, jest tak ciepła, że musze czekać na kolejna zimę , by się nią nacieszyć :-) 



Kolory wełny Rios od Malabrigo nigdy nie zawodzą. I na tej mieszance barw szkoda było wyrabiać finezyjne wzory, wafel się udał jak trzeba. 







21 stycznia 2024

Zimowe akcesoria

Zima wymaga wełnianej oprawy. I dlatego zrobiłam kolejne wełniane rzeczy. Chustka powstała z estońskiej, prawie surowej, wełny Aade long, która cechuje się niezwykłymi kolorami, a wzór entrelac wyjątkowo prezentuje wybarwienie tej nici. Bardzo mi się ta chustka podoba. 




Zakupiłam niedawno dwa motki wełniano-alpakowej włóczki Nepal Dropsa, to był mój pierwszy kontakt z tą nicią. Jestem zachwycona. Zrobiłam czapkę wzorem strukturalnym March Hat (darmowy na Ravelry). Wyszła trochę za mała, ale jak będzie mroźnie, to mnie odpowiednio ogrzeje, a wiatr pod nią nie wpadnie. 







8 stycznia 2024

Owocny początek stycznia

Stałam się jakoś niechcący youtuberką, czy jak to tam się nazywa, nagrałam już dwa filmy, a w drugim powiedziałam o rachunku sumienia i liście rozpoczętych robótek, porzuconych na różnych etapach powstawania. Najstarsza ma 21 lat..... ;-)
Aby się zanadto nie zamartwiać takimi zaległościami można zrobić dwie rzeczy: wszystko spruć albo dokończyć. I za dokończanie się ostro wzięłam. 
Tak oto jest chustka z jakiegoś przedpotopowego akrylu rodem z Niemiec, a zawsze robili świetne włóczki. Zakupiłam kilka motków w czasach, gdy zaczynało się allegro, dawno temu wydziergałam sweter i z reszty uplotłam chustkę. Prosta forma, różowe kolory, ciepła, puchata i bardzo dziewczęca wyszła ta chusta :-) 


Skarpetki ponad pół roku nabierały mocy prawnej, w końcu udało się je dziś zakończyć. Są szczególne, bo włóczkę specjalnie do nich zafarbowałam, a na zestaw kolorów sama nigdy nie wpadłabym, a jednak fiolet i turkus do siebie pasują. 








2 stycznia 2024

Robótkowe podsumowanie 2023 roku

 Niechaj mojej własnej tradycji stanie się zadość i zaistnieje tu post podsumowujący moje działania na polu dziergania wszelakiego. 
To nie był roku obfitujący w natchnienie i wielkie czyny, nie nauczyłam się niczego nowego, raczej zapychałam dzierganiem czas wolny, bo siedzieć bezczynnie nie potrafię, bądź usiłowałam zadziergać to, co złe. 
I tak powstało:

9 czapek

15 mniejszych i większych szyjogrzejów dzierganych drutami 

5 chust szydełkowych

10 par skarpetek

3 swetry

1 mitenki testowane dla Ani 

5 opasek na czoło ze wzoru Ani 

ze 30 szydełkowych kulek jako część breloczków

16 serwetek szydełkowych umieściłam w moim portfolio na Ravelry, ale powstało ich co najmniej drugie tyle. 

Usiłowałam w mojej głowie rozstrzygnąć dwa dziewiarskie zagadnienia, ale nie doszłam do żadnych wniosków. Potrzebuję dyskusji. 


To może pokażę coś ładnego, co zrobiłam jako prezent. Obie osoby obdarowane są zadowolone :-) To serwetka Ola ze wzoru Aurelii Lewickiej. 








1 maja 2023

Pierwszy dzień maja

Zostałam wywołana do tablicy, więc jestem :-) 
Bez mała codziennie rozważam, czy nadal prowadzić tego bloga, bo czasy się stały takie, że świat robótkowy (i nie tylko) przeniósł się na Instagram, miejsce obrazków i braku słów. Używam Instagram, a jakże, mnóstwo się tam uczę, języków mi obcych, gotować, dziergać :-) Do tego tu nie jest łatwo, bo mam taką osobowość, która nie uważa, żeby ktokolwiek był zainteresowany tym, co mam do powiedzenia, a robótkowe sprawozdanie nie musi być ciekawe. 
Niemniej jednak..... Dziś skończyłam robótkę, którą pomału uskuteczniałam przez ponad miesiąc. Urzędłam dwie nitki, kolorową, miodowo-granatową i granatową, a następnie je połączyłam. Nie wiem, czy efekt mi się podoba.  Jest tego może z 700 metrów, na jakiś kawałek w sweterku czy kamizelce wystarczy. 



 

24 stycznia 2023

Skarpetkowo

Przez kilka ostatnich lat dziergałam dużo skarpetek. Natchnienie mnie jednak opuściło. Może i dobrze, będę mieć więcej czasu na dzianie innych pożytecznych rzeczy.  

Te żółtki z włóczki od firmy Opal robiłam w ramach rozświetlania szarości pogody. Te kolorki bardzo pomagają poprawić humor. 


Włóczkę, z której wydziergałam poniższą parę, zakupiłam na dorocznej imprezie dziewiarskiej, na Drutozlocie w Toruniu, na stoisku Królowej Owcy. Bardzo gustowny jest ten zestaw kolorów. 


Te pomarańczowe skarpetki o nazwie Garden Rows Socks powstały w ramach testu dla bardzo kreatywnej Haxann. Wymyśliła zupełnie nową metodę wyrabiania pięty, polecam :-) 


 

20 stycznia 2023

Soft Sunday

 Na wstępie chciałam bardzo podziękować za mile komentarze, które są słowami wsparcia dla mnie i mojego dziergania. Może stawiać sobie wysoko poprzeczki?

Póki co nie mam do pokazania świeżych robótek, zrobiłam listę z "trupami", pomału wykończam zaległe i zleżałe udziergi. Tymczasem chciałam pokazać dwie małe chustki, które powstały według wzoru SuviKnits o wdzięcznej nazwie Soft Sunday. W założeniu to projekt jednomotkowy, wykorzystałam ładny motek twedu skarpetkowego od Zitrona i jakieś zdobyczne na bazarku dla dziewiarek motki grubszego tweedu od Lana Grossy. Mnie się te małe szaliki podobają :-) 











1 stycznia 2023

Podsumowanie robótkowe 2022 roku

 Co roku zamieszczam tu wpis podsumowujący działalność w ramach mojego hobby. W tym roku nie mam się czym chwalić. Na Ravelry staram się prowadzić portfolio na bieżąco, ale tym razem nie spisałam się. 

Oto co wydziergałam:

1 sweter :(

3 czapki

15 par skarpetek - pasja do ich dziergania mnie opuściła

9 chust na drutach

14 chust szydełkiem 

1 szydełkowa siatka 

niezliczona ilość serwetek - maleńkich, średnich, ale też powstał szydełkowy dywanik, kilka serwetek zamieściłam w obręczach 

Zdecydowanie szydełkowanie mną zawładnęło, ale wolę dziergać na drutach. 

Troszkę przędłam, ale naprawdę minimalnie, uszyłam kilka sukienek, w szyciu zawsze mam jakieś zaległości i wielkie plany :( 

Niech przykładem mojego wariactwa szydełkowego będzie to zdjęcie, które pokazuje część malutkich, kilku rzędowych serweteczek, które dziergałam, by uporządkować myśli i zająć ręce. 







25 czerwca 2022

Bernatka

 Rzuciłam się w wir szydełkowania, porwałam się przy tym na testowanie chusty o wdzięcznej nazwie Bernatka. Autorką jest Kala Art. Wymyśliła ci ona piękny wzór, nie za bardzo skomplikowany, ale wygląda uroczo. Użyłam Kokonka 3-nitkowego, więc chusta jest lekka. Muszę teraz uszyć jednokolorową sukienkę, bo nie mam do czego założyć tego cuda. 







22 czerwca 2022

Niedoszła rozeta

Dziewczyny prześcigają się w dzierganiu serwetek, które umieszcza się na obręczach, wzory powstają coraz piękniejsze. Bardzo mi się to podoba, chciałam więc zrobić coś większego, żeby zapełnić choć jedną pustą ścianę w moim wielkim domu. Na Youtube znalazłam filmy (TU część pierwsza ), które krok po kroku wiodą po drodze do udziergania bardzo atrakcyjnego wzoru. Jeden motek popularnej nici Flowers YarnArt (szydełko 2,75) zamienił się w ..... obrus. Żeby ładnie naciągnąć tego kolosa potrzeba obręcz o średnicy 150cm, a takich nie produkują :( Wniosek- muszę zrobić następną ;-) 





17 czerwca 2022

Kolekcja się powiększa

W tym roku nie szaleje z dzierganiem skarpetek, ot jedna para miesięcznie wystarczy, by nie zapomnieć przepisu. Już nie raz pisałam, że włóczki firmy Opal maja piękne zestawy kolorów, te dwie pracy to potwierdzają. 



Na tym zdjęciu prezentują się trzy pary malusich skarpetek wydzierganych dla Zosi, która już za momencik będzie ich potrzebowała. Żeby pokazać ich rozmiar, porównałam je do mojej skarpetki i blokera. Całkiem przyjemnie się dziergało te miniaturki.



 

9 czerwca 2022

Dwie piekności

Dziergam serwetki dla ich dziergania. Czasem więc próbuję nowych rzeczy, jak te rozety, o których pisałam w poprzednim poście. Ostatnio bardzo modne stały się wzory przestrzenne, które realizuje się słupkami reliefowymi, puffami, pęczkami, popkornami..... nasze projektantki prześcigają się w tego typu projektach. A ja zrobiłam serwetkę wedlug wzoru Karoliny Szydełko, która ma swój włóczkowy sklepik, ale tez prowadzi szydełkowy kanał na You Tube. Zgromadziła całkiem sporą społeczność, a dziewczyny ze wzorów Karoliny robią piękne rzeczy (Instagram). A ja wydziergałam serwetkę Passiflorę (link do filmu). Jest to wzór inny niż te, które się ostatnio mnożą. Mnie się efekt podoba :-)






Ananaski nigdy mi się nie znudzą, więc zimą robiłam coś większego. Wyszła serwetka miła dla oka :-)
Serwetki dziergałam z użyciem mojego ulubionego kordonka polskiej marki Ariadna - Aria 5.  





 

30 maja 2022

Serwetkowo-rozetowo

Moje szydełkowanie, takie poważne, zaczęło się, gdy miałam 21 lat. Wtedy to powiedziałam sobie, że przecież skoro umiem posługiwać się szydełkiem (tego nauczyłam się w wieku lat 10), to powinnam to robić, nie tylko oddawać się robieniu na drutach. Zakupiłam więc w pasmanterii nitkę i szydełko, w kiosku gazetkę ze wzorami.... i tak wpadłam w serwetkowy szał. Z przerwami trwa on przez te 30 lat, a ostatnio dzierganie serwetek bardzo mnie wciągnęło. Mam świadomość, że serwetki to takie niepotrzebne piękno, zbieracze kurzu, kojarzą się z babciowym brakiem gustu, a najlepiej wyglądają w muzeach-skansenach. 
Ostatnio powstała moda na umieszczanie serwetek na obręczach, co nadało im inne znaczenie. Zamiast obrazów można mieć ściany obwieszone serwetkami :-) Zrobiłam takie cosie 4, bo akurat tyle obręczy zakupiłam. 

Wzór takiej prostej serwetki znalazłam na pintereście, użyłam trzy kolory kordonka i wyszło całkiem, całkiem. 


Lubię wzory Aurelii Lewickiej. Wzór Sabina daje wiele możliwości, bo zawiera  niekończący się motyw. 


Wzór Zuzanna, też autorstwa Aurelii, to mój ulubiony. Dobrze wygląda jako serwetka, rozetka ścienna, dno siatki.... 






16 maja 2022

Skarpetkowo

 W tym roku dziergam nie tylko chusty, powstały też skarpetki, ale nie szaleję z nimi tak jak w ubiegłych latach. Powstało ich dopiero siedem par i jakoś na następne nie mam ochoty. 

Oto prezentuję trzy pierwsze pary, same pasiaki, bo, niestetyż, włóczki skarpetkowe najczęściej są tak właśnie wybarwiane.....: 



włóczka Lazy Lion ↑


wełna z Action ↑


wełna Urth Uneek Sock ↑






11 maja 2022

Wspólne dzierganie

 W dzierganiu przydaje się wspólne działanie, a przy tym wsparcie. I pewnie dlatego dziewiarki tak chętnie organizują KALe, o czym czytam na różnych grupach na FB. Wzięłam udział w dwóch wspólnych dzierganiach, ale działałyśmy w parach. Samej pewnie by mi się nie chciało wziąć za duże projekty, ale z Koleżankami było łatwiej :-) 

Jako pierwszy podjęłyśmy z Martą (Jej profil na Instagramie można obejrzeć TU) i wydziergałyśmy entrelak. Dzieli nas 600km, ale łączy Internet :-) zdawałyśmy sobie relacje z postępów i wzajemnie podżegałyśmy do walki :-) Moja chusta wyszła tak: 




Niedawno do naszej drużyny w pracy dołączyła Ula, jak się okazało, zdolna i pracowita szydełkomaniaczka (profil na FB jest TU) Z Ulą się zmówiłyśmy na wspólne dzierganie i tak powstała chusta Nie-mech, ta pierwsza, bo pstrokacizna była druga, gdy już wzór mi wszedł pod palce. Chustę już pokazałam światu, co u mnie jest dość niezwykłe, gdyż większość moich prac ląduje w pudłach. 




Z Martą juz się umówiłyśmy na kolejne wyzwanie, z Ulą też coś knujemy.... a może ktoś chciałby się ze mną pobawić ? 




8 maja 2022

Nowe

 Od mojego ostatniego razu tutaj dużo się zmieniło. Na świecie. I u mnie. Nie mam już psa, komuś albo się spodobał, albo do zdenerwował. Został kot. Zmieniła się pora roku. Przybyło mi miesięcy. I robótek na stanie :-) Bo o tym jest ten blog. 

Mieszkam na wsi, czasem udaje mi się posiedzieć na dworze. I mąż zrobił mi przy tym całkiem przyjemną fotkę: 



Szydełko mnie trzyma przy sobie już drugi rok. W ubiegłym roku dziergałam namiętnie serwetki, a teraz robię chusty. Podobają mi się nieskomplikowane wzory, cenię prostotę w wielu aspektach życia, także w moim hobby. Zrobiłam chustę ze wzoru Nie-mech (wzór darmowy jest TU). Na warsztat wzięłam kolorową wełnę Zauberball od Schoppella, włóczki te słyną z pięknych kolorów. Ta bardzo mi się spodobała, kiedy była motkiem, takie cukierkowe kolory jakoś wtedy pasowały do mojego nastroju. Wyszło..... tak sobie. Pasiasto i jakby pstrokato. 
Przerobiłam 2 km nici szydełkiem 3,5.