17 stycznia 2022

Czapki ze wzorów Marysi

Marysia Socha projektuje wzory czapek po mistrzowsku! Bardzo lubię jej pomysły, moje ulubione czapki to właśnie te, które powstały według jej wzorów. Nie mogłam się oprzeć nowej czapce, którą pokazała Marysia, więc mam się czym pochwalić :-) Czapka Mimoza w moim wykonaniu powstała z włóczki Touring Lang Yarns w kolorze malinowym, który na zdjęciach wyszedł jak wściekły róż. 






Przy okazji , jak już tak dobrze mi się dziergało, skończyłam ukośnik, które zaczęty leżał ponad rok..... Robiłam porządki, zebrałam resztki czarnych, moherowych włóczek i wzorem ukośnika powstał niewielki, ale przytulny szalik. 

Te dwie niżej pokazane czapki też powstały ze wzorów Marysi, ale chyba nie zostały opublikowane. Niemniej jednak są bardzo ładne :-) 










30 grudnia 2021

Robótkowe podsumowanie roku 2021

Co roku umieszczam tutaj taki post podsumowujące dokonania w ramach mojego hobby. Tym hobby jest dzierganie drutami i szydełkiem. Inne rodzaje rękodzieła nie są moimi ulubionymi. Czasem przędę, ale mało, zbyt mało. Szycie przyprawia mnie o ból głowy, ale szyję, bo to praktyczne i pożyteczne. Raz do roku mam zryw farbowania wełny.
Sprawy się miały następująco i zrobiłam:

skarpetek par 28

serwetki szydełkiem - 28 (tak naprawdę dużo więcej, bo dziesiątek kilkurzędowych maluchów nie liczę) 

chusty  - 14 

czapki - 3

sweter - 1

siatki - 6

Uszyłam cztery sukienki i trzy bluzy dresowe. O innych sprawach nie warto wspominać ;-) 

Z pewnością za mało blogowałam, za mało przędłam, za mało szyłam..... A w planach mam się wziąć za dokończenie zapomnianych robótek, z których najważniejsza jest czekający od dwóch lat na zszycie koc z szydełkowych kwadratów.....

A na koniec pokażę kilka robótek, które zakończyłam, a których wczesniej nie ujawniałam:







 

27 grudnia 2021

Resztkowiec

Mam nadmiar resztek włóczek skarpetkowych, przymierzałam się do zrobienia z nich kolejnych skarpetek, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Kreatywna Marta, robótkowa Psiapsiółka ( i nie tylko :-)) zapodała mi pomysł, by zrobić z tych resztek chustkę. I tak sobie wrabiałam kolejne resztki do chusty. Powstało wielkie coś, mocno psktrokate w kolorze, bardzo ciepłe, bo niecienkie i wełniane. Czy to jest ładne? Nie wiem. 









 

20 grudnia 2021

Nowy post

 Pomyślałam sobie, że skoro jest grudzień, to i mogłabym coś tutaj napisać :-)

To cukierkowe to letnia chustka z Flowersa zrobiona szydełkiem według wzoru South Bay. Jest on niezwykle prosty, powtarzają się dwa rzędy, ale efekt jest wyśmienity. Projektantki prześcigają się w tworzenia barokowych, ciężkich splotów, a mnie wciąż najbardziej podoba się prostota. 




Miałam w szafie dwa, nieładne kolorystycznie, motki Scheepjes Our Tribe. Dwiema nitkami naraz, grubymi drutami uplotłam najprostszą na świecie chustkę. I wyszło całkiem przyzwoicie :-) A miękkość jej jest oszałamiająca ;-)








7 listopada 2021

Edwardian sweater

 W kwietniu podjęłam się zrobienia swetra w ramach testu dla Anetki . Dawno nie dziergałam takiego dużego projektu, do tego sweter jest ozdobiony warkoczykami, których nie znoszę robić. Nigdy wcześniej nie miałam okazji zastosować tego rodzaju dodawania oczek na powiększanie swetra. Zdecydowanie gustuję w swetrach rozpinanych, więc i forma była dla mnie dość egzotyczna. Półtora miesiąca wytężonej pracy, łamania swojego lenistwa i dziergania nie na pamięć zaowocowało naprawdę udanym swetrem. Ale - 5 motków Admiral Cat Print było w dwóch farbowaniach, bardzo różnych, co widać i na zdjęciach, i na żywo. Żadna z moich robótek nie jest doskonała, zawsze muszę coś zepsuć ;-) Bez względu jednak na wady, jestem z tego swetra bardzo zadowolona. 






23 października 2021

Paseczkowo

 Dziergam skarpetki, bo podobają mi się włóczki skarpetkowe. Szczerze podziwiam projektantów tychże, bo dla mnie dobór kolorów to jedna z najtrudniejszych spraw. Czasem jednak czuję się zawiedziona, że te cudne kolory układają się w paski, niestety, jakby nie dało się tak zabarwić włóczki, by wychodziły inne wzory. 

Bywa, że ta paseczkowość jest tak ładna, że mnie nie drażni. Tak było, gdy dziergałam z włóczki Crazy Lion , niby pasiaki mi wyszły, ale jakieś takie..... urodziwe :-) 


We Włóczykijkach znalazłam włóczkę o nazwie Happy Feet, musiałam zatem spróbować, jakie to szczęście mnie spotka, gdy będę mieć takie skarpetki. Jeszcze ich nie nosiłam, ale ich dzierganie było naprawdę przyjemne, bo żółte paseczki bardzo mi rozjaśniały rzeczywistość. 




17 października 2021

Wiosennie u progu zimy

Wracam tutaj, a przy okazji chciałabym pochwalić się nową serwetą. Wzór zakupiłam na Etsy za jednego dolara. Był to skan wzoru z książki wydanej w latach 50-tych ubiegłego wieku. Niestety, angielska i amerykańska terminologia szydełkowa się różnią, przyzwyczajona jestem do amerykańskiego nazewnictwa, a wzór był chyba angielski..... efekt jest taki, że zamiast słupków pojedynczych dziergałam podwójne, zastosowałam niecienki kordonek Aria 5 w kolorze zielonym (stąd te wiosenne skojarzenia) i zamiast filigranowej ozdoby wydziergałam kolos. Włożyłam w to dużo pracy, ale było warto. 





Jak już jestem przy temacie wiosny, to chciałabym zarekomendować do pooglądania zdjęcia wiosennej Sułoszowej, miejscowości, w której mieszkam od 15 lat. Wystarczy podążać za linkiem :  


20 sierpnia 2021

Serwetki

 Od lat dostrzegam, że nie ma mody na serwetki i dom nimi udekorowany. Jestem w mniejszości, w moim mieszkaniu serwetki są wszędzie. Leżą nie tylko w witrynce pod bibelotami, ale też pod doniczkami, a nawet na radiu ;-) Co jakiś czas odczuwam potrzebę zrobienia czegoś nowego. I tak właśnie powstała serwetka ze wzoru mojej ulubionej projektantki Olgi Poltavy Spring Leaves Doily , która wykonałam z cieniowanej bawełny firmy Katia. Jestem z niej zadowolona. 






Drugą moją ulubioną projektantką szydełkowych serwetek jest Aurelia Lewicka Myszka Szara. Kilka lat temu pokazała wzór Zuzanna, która zrobiłam w wielu odsłonach. Tym razem Zmieszałam 4 resztki kordonkowe, udało się dopasować kolorki i tak powstała taka kolorowa serwetka, w sam raz pod kwiatki :-)



10 sierpnia 2021

Testy skarpetek

Na głęboką wodę testów rzuciłam się nie tylko z chustami, ale też ze skarpetkami. Zgłosiłam się do testu u Kalurah i spośród dziesiątek chętnych zostałam wybrana, to dla mnie był wielki komplement :-) Dzięki dzierganiu tej pary nauczyłam się nowego rodzaju rzędów skróconych, które od razu wykorzystałam w dzierganiu kolejnej pary. Skarpetki nazywają się Cloudbusting i bardzo mi się podobają. 




Kolejny test skarpetek znów rozszerzył moje skarpetkowe horyzonty o nowe techniki dziergania pięty. Zupełnie nowatorskie podejście do pięty bardzo mnie zaskoczyło, ale też uczyniło dzierganie ciekawym. Dodatkowo ciekawym elementem ozdobnym jest skromny, ale uroczy wzór strukturalny. I to naprawdę mi się podoba, bo ostatnio autorki wzór prześcigają się w wymyślaniu ozdobników, a wystarczy naprawdę niewiele, by nie było nudno. Skarpetki nazywają się Garter Rib Bliss Socks i moja wersja całkiem dobrze mi wyszła :-) 















2 sierpnia 2021

Sierpień

 Prawie niespodziewanie nastał sierpień, miesiąc dla mnie urlopowy i bardzo zapracowany. Duży dom to dużo pracy, niekoniecznie tej najbardziej lubianej i wyczekiwanej. Musi się znaleźć jednak czas na relaks. Zatem - mimo, że w lipcu nie przyszła wena w krótkiej sukience ( jak w piosence Pod Budą) - coś tu pozostawię. 

Zgłosiłam się na Ravelry do dwóch testów chust. Właśnie tak, chust, jakbym ich miała mało. Lubię je dziergać, a zawsze istnieje okazja spróbować przy tej okazji nowych trików dziewiarskich, bo projektantki prześcigają się w tworzeniu, i dobrze, i to mi się podoba. 

Pierwsza to Elliott, jest prosta, ale jakże efektowna. Przy jej dopasowaniu pod własny gust można pobawić się kolorami, a ciekawy sposób dodawania oczek czyni dzierganie tej chusty bardzo przyjemnym. 



Wykorzystałam wełnę farbowaną przez siebie i dołożyłam jednokolorową, wyszło całkiem, całkiem :-) 

Druga chusta ledwie co spadła z drutów. To Bubbly rapids shawl, miała być wielka, wyszła średnia, ale robiłam cienkimi drutami, mam piękny, ciepły i puszysty zimootulacz. Włóczka to Our Tribe w cieniowanych czerwieniach. 









29 czerwca 2021

Skarpetkowe spełnianie marzeń

Są takie wzory, które za mną chodzą od lat, a ich realizacja dojrzewa powoli. Tak było ze wzorem Monkey socks, których na Ravelry umieszczono już 22,5 tysiąca par. To i ja musiałam. Ręcznie farbowaną włóczkę w kolorze koralowym zakupiłam u Miss Knitski,  projekt bardzo mi się podoba. 





Instagram jest pełen inspiracji. U Soxaphone zachwycam się nie tylko zdjęciami, ale też pięknymi wzorami skarpetek. Przekopałam Internety i znalazłam wzór, który w moim zastosowaniu dał mi namiastkę tego, co tworzy Svietlana. Skarpetki wykonałam z włóczki Arwetta .











5 czerwca 2021

Serwetka Wiktoria

 Aurelia Myszka Szara jest niezwykle kreatywna. Wiosną zaprosiła nas do wspólnego dziergania w ciemno serwetki o nazwie Wiktoria. Oczywiście wzięłam udział w zabawie. Gdybym wiedziała, że projekt jest tak duży, to nie wiem, czy się zdecydowałabym. Dziergałam z grubego kordonka Aria 5, wyszedł obrus, na który nawet nie mam stołu. Naprawdę mi się ta serweta podoba. 

Link do części pierwszej wzoru jest TUTAJ





31 maja 2021

18 ananasków

 Miałam w składziku naprawdę spore zapasy różnych kordonków. Prowadziłam zimą intensywną pracę zmniejszającą objętość lamusa. Udało się nieźle. Już nie mam bardzo dobrego jakościowo kordonka Anchor Pellicano 5 w kolorze żółtym. Zrobiłam kilka serwetek, ale najbardziej dumna jestem z tej:



                                  



Ten wzór zrobiłam według filmu z You Tube, autorką filmu jest Crochet with Joanna, film można zaleźć TU
Warto było się nadziubać szydełkiem, wzór jest wyjątkowo piękny.