21 lipca 2019

Serwetkowy szał

Po ukończeniu szydełkowego koca i wydzierganiu dwóch chust szydełko mnie nie odstąpiło. Zaczęłam trzy chusty, które następnie porzuciłam na rzecz serwetkowania. Zupełnie przypadkiem znalazłam filmy Aurelii, na których pieknie tłumaczy dzierganie serwetek. Spodobała mi się Zuzanna (film TU), więc za jednym zamachem zrobiłam ich pięć!!! Trzy z nich pokażę dziś, wydziergałam je z kordonków Maja 5 i Perle 5 szydełkiem 2mm:











14 lipca 2019

Skarpetki wciąż królują

Zdecydowanie najczęsciej dziergam chusty i skarpetki. Postanowienie zrobienia pięciu par dla Męża mnie trzyma w ryzach, zatem powstała czwarta w tym roku para. Zrobiłam je z włóczki Fabel, zaskoczyła mnie ta włóczka puchatościa i miękkością, a i kolorystyka jest niczego sobie.



Na zrobienie skarpet z tej włóczki miałam od dawna ochotę. Powód? Kolory. Nie spotkałam dawno bardziej urzekającego wybarwienia. Skarpetki wyszły ładne same w sobie, ale mnie się zachciało  ażurku. Do tego wpadłam na pomysł jak wykorzystać włóczkę do końca i przy okazji tych skarpet nauczyłam się robić piętę nową metodą zwaną afterthought heel. Jak wyszło? Mnie się podoba. Acha, włóczka to Jawoll Twin firmy lang Yarns.








13 lipca 2019

Zaległe drobiazgi

Oj, oj.... niby luźniej jakoś jest w życiu, a blog znów zaniedbałam. Nadrabiam zatem szybko zaległości, wydziergałam, oczywiście, skarpetki z pieknej włoczki Opala, potrzeba mi było żółtego, którego to dzierganie w trudnych momentach podnosiło mnie na duchu. Dla Koleżaki Eli powstała siatka według pomysłu Cotton Island, polecam ten wzór, robi się szybko i przyjemnie, a w praktyce sprawdza się doskonale na codziennych zakupach. Siatke zrobiłam z nici Cotton Gold Batik Design firmy Alize, to solidna nić na takie udziergi, a bonusem są bardzo ładne kolory. 




26 czerwca 2019

Zakokonkowałam się

Właśnie tak, te motki są tak piękne, że nie moge przestać ich przerabiać. Mozliwość złożenia swojego zestawu kolorów jest naprawde dobrym pomysłem, ja nie jestem nadto kreatywna, więc korzystam z pomysłów dostępnych na stronie, jednak udaje mi się wybrać to, co naprawdę mi się podoba. Ostatnio mam fazę żółtą, więc musiałam zrobić coś z tym kolorem. W ciągu tygodnia dłubania w busach powstała chusta wzorem Yes, yes z kokonka  o długości 800 metrów. Wyszła całkiem spora chustka. Mnie zachwyca :-)







23 czerwca 2019

Trzeci koc

Co tu dużo pisać, jestem dumna z moich kocy, to juz trzeci szydełkowiec. Pierwszy i drugi sprawują się dobrze i są w ciągłym użyciu. Tym razem użyłam 30 motków wełny Delight Dropsa, dziergałam szydełkiem 3mm. Koc ma wymiary 170cm na 210 cm. Nie jest duży, ale wystarczy na otulenie nóg zimą podczas dziergania :-)









Zaczęłam kolejny koc, zanim ten zszyłam, do czego zabierałam się trzy miesiące, a zajęło mi to dwa dni, to zrobiłam z rozpędu 12 kwadratów do kolejnego, czwartego i ostatniego koca.




20 czerwca 2019

Szydełkiem

Od dawna chciałam zrobić szydełkiem chustkę. Nie lubię szydełkować, ale czasem się zmuszam, dziergam serwetki, ale po co mi ich aż tyle? Naoglądałam sie piękności, które dziewczyny dziergają z kokonków i.... się zmobilizowałam. Upały nie sprzyjają dzierganiu z wełny, a bawełna nie grzeje w ręce. Była zatem okazja i oto jest chustka.
Zrobiona z TEGO kokonka o długości 800metrów, dzierga lam szydełkiem 3 mm, a wzór pochodzi ze strony Dropsa. Wzór jest prosty, dla każdego.








15 czerwca 2019

Brzydkie

Często bywa, że włóczka, która w motku jest śliczna, w robótce już tak uroczo się nie prezentuje. Tak było tym razem. Na ocenę nałożył sie fakt, że od czasu zakupu włóczki przestałam szaleć za fioletami..... Woziłam 6 motków Mille Collori Baby przez pół Polski przez kilka lat mając nadzieję, żę w czasie urlopu cos z niej zrobię. Odrzucało mnie dośc skutecznie, aż niedawno się zawzięłam i zrobiłam strzałkę. Nie dość, że kolory pod psem, to jeszcze motki były z różnych farbowań, co widać w gotowej robótce. Suma sumarum zimą mnie po plecach ogrzeje.

Przy okazji wspomnę, że strzałke wymyśliła Martina Behm. Warto zajrzeć TU.








8 czerwca 2019

Espe

Czasem się wie. Tak po prostu. Że wzór i włoczka muszą do siebie pasować. Tak się stało, gdy zobaczyłam wzór na szal Espe. Wiedziałam, że muszę go zrobić i że idealnie będzie wyglądał w ciemnej zieleni, a taka akurat włóczka zalegała w zapasach kupiona zupełnie bez pomyslu dla koloru. 600 metrów wełenki farbowanej przez Martę z Zagrody prawie wystarczyło na ten szal, zrobiłam po swojemu bordiurę, bo na oryginalną brakło mi włóczki. Niby takie zwykłe listki.... :-)




2 czerwca 2019

Spełnienie marzeń

Miałam takie marzenie, by wydziergać wielką, okrągłą chustę. Wiele lat zabierałam się do tego, ale czułam, że mogę nie podołać..... z lenistwa, z braku czasu, z niecierpliwości. Zastanawiałam się też, z jakich nici robić.... i na myśleniu się kończyło. trochę dzięki Kokonkom się zmobilizowałam. Zamówiłam 1200 metrów nici w zieleniach i rozpoczęłam w lutym. Dłużyło się, robiłam z doskoku po dwa rzędy, ale doprowadziłam rzecz do końca. Jestem zadowolona :-) Kokonek złożyłam ze wszystkich zieleni z wełną merino dostępnych w ofercie sklepu, ale trochę jednak jeden kolor mi tu nie pasuje. Suma sumarum nie jest jednak źle.







1 czerwca 2019

Skarpetkowa faza....


... trzyma mnie od jakiegoś czasu, ciągle sobie obiecuję, że nie rozpocznę następnych, ale obiecanki-cacanki.... I znów powstały cztery pary, na zdjęciach sa trzy, bo w jednych nie powciagałam nitek. 

Te są dla Męża, są z wełny Opal, wzór naśladuje futerko jakiegoś dzikopodobnego zwierzaka, nie wiem jakiego, nie umiem niemieckiego, a google tłumaczą mi bez sensu. 



Ta para powstała w ramach potrzeby na żółty kolor, w szarości wiosny musiałam mieć przed oczmi cos jaksrawego, by od bezbarwności za oknem nie zwariować ;-) Wełna to jest oczywiście Opal :-)




A tutaj sa słodyczki, fajnie się robiło, tak wesoło, róż ma w sobie coś podnoszącego na duchu :-) Włóczka to produkt firmy Zitron.