25 czerwca 2022

Bernatka

 Rzuciłam się w wir szydełkowania, porwałam się przy tym na testowanie chusty o wdzięcznej nazwie Bernatka. Autorką jest Kala Art. Wymyśliła ci ona piękny wzór, nie za bardzo skomplikowany, ale wygląda uroczo. Użyłam Kokonka 3-nitkowego, więc chusta jest lekka. Muszę teraz uszyć jednokolorową sukienkę, bo nie mam do czego założyć tego cuda. 







22 czerwca 2022

Niedoszła rozeta

Dziewczyny prześcigają się w dzierganiu serwetek, które umieszcza się na obręczach, wzory powstają coraz piękniejsze. Bardzo mi się to podoba, chciałam więc zrobić coś większego, żeby zapełnić choć jedną pustą ścianę w moim wielkim domu. Na Youtube znalazłam filmy (TU część pierwsza ), które krok po kroku wiodą po drodze do udziergania bardzo atrakcyjnego wzoru. Jeden motek popularnej nici Flowers YarnArt (szydełko 2,75) zamienił się w ..... obrus. Żeby ładnie naciągnąć tego kolosa potrzeba obręcz o średnicy 150cm, a takich nie produkują :( Wniosek- muszę zrobić następną ;-) 





17 czerwca 2022

Kolekcja się powiększa

W tym roku nie szaleje z dzierganiem skarpetek, ot jedna para miesięcznie wystarczy, by nie zapomnieć przepisu. Już nie raz pisałam, że włóczki firmy Opal maja piękne zestawy kolorów, te dwie pracy to potwierdzają. 



Na tym zdjęciu prezentują się trzy pary malusich skarpetek wydzierganych dla Zosi, która już za momencik będzie ich potrzebowała. Żeby pokazać ich rozmiar, porównałam je do mojej skarpetki i blokera. Całkiem przyjemnie się dziergało te miniaturki.



 

9 czerwca 2022

Dwie piekności

Dziergam serwetki dla ich dziergania. Czasem więc próbuję nowych rzeczy, jak te rozety, o których pisałam w poprzednim poście. Ostatnio bardzo modne stały się wzory przestrzenne, które realizuje się słupkami reliefowymi, puffami, pęczkami, popkornami..... nasze projektantki prześcigają się w tego typu projektach. A ja zrobiłam serwetkę wedlug wzoru Karoliny Szydełko, która ma swój włóczkowy sklepik, ale tez prowadzi szydełkowy kanał na You Tube. Zgromadziła całkiem sporą społeczność, a dziewczyny ze wzorów Karoliny robią piękne rzeczy (Instagram). A ja wydziergałam serwetkę Passiflorę (link do filmu). Jest to wzór inny niż te, które się ostatnio mnożą. Mnie się efekt podoba :-)






Ananaski nigdy mi się nie znudzą, więc zimą robiłam coś większego. Wyszła serwetka miła dla oka :-)
Serwetki dziergałam z użyciem mojego ulubionego kordonka polskiej marki Ariadna - Aria 5.  





 

30 maja 2022

Serwetkowo-rozetowo

Moje szydełkowanie, takie poważne, zaczęło się, gdy miałam 21 lat. Wtedy to powiedziałam sobie, że przecież skoro umiem posługiwać się szydełkiem (tego nauczyłam się w wieku lat 10), to powinnam to robić, nie tylko oddawać się robieniu na drutach. Zakupiłam więc w pasmanterii nitkę i szydełko, w kiosku gazetkę ze wzorami.... i tak wpadłam w serwetkowy szał. Z przerwami trwa on przez te 30 lat, a ostatnio dzierganie serwetek bardzo mnie wciągnęło. Mam świadomość, że serwetki to takie niepotrzebne piękno, zbieracze kurzu, kojarzą się z babciowym brakiem gustu, a najlepiej wyglądają w muzeach-skansenach. 
Ostatnio powstała moda na umieszczanie serwetek na obręczach, co nadało im inne znaczenie. Zamiast obrazów można mieć ściany obwieszone serwetkami :-) Zrobiłam takie cosie 4, bo akurat tyle obręczy zakupiłam. 

Wzór takiej prostej serwetki znalazłam na pintereście, użyłam trzy kolory kordonka i wyszło całkiem, całkiem. 


Lubię wzory Aurelii Lewickiej. Wzór Sabina daje wiele możliwości, bo zawiera  niekończący się motyw. 


Wzór Zuzanna, też autorstwa Aurelii, to mój ulubiony. Dobrze wygląda jako serwetka, rozetka ścienna, dno siatki.... 






16 maja 2022

Skarpetkowo

 W tym roku dziergam nie tylko chusty, powstały też skarpetki, ale nie szaleję z nimi tak jak w ubiegłych latach. Powstało ich dopiero siedem par i jakoś na następne nie mam ochoty. 

Oto prezentuję trzy pierwsze pary, same pasiaki, bo, niestetyż, włóczki skarpetkowe najczęściej są tak właśnie wybarwiane.....: 



włóczka Lazy Lion ↑


wełna z Action ↑


wełna Urth Uneek Sock ↑






11 maja 2022

Wspólne dzierganie

 W dzierganiu przydaje się wspólne działanie, a przy tym wsparcie. I pewnie dlatego dziewiarki tak chętnie organizują KALe, o czym czytam na różnych grupach na FB. Wzięłam udział w dwóch wspólnych dzierganiach, ale działałyśmy w parach. Samej pewnie by mi się nie chciało wziąć za duże projekty, ale z Koleżankami było łatwiej :-) 

Jako pierwszy podjęłyśmy z Martą (Jej profil na Instagramie można obejrzeć TU) i wydziergałyśmy entrelak. Dzieli nas 600km, ale łączy Internet :-) zdawałyśmy sobie relacje z postępów i wzajemnie podżegałyśmy do walki :-) Moja chusta wyszła tak: 




Niedawno do naszej drużyny w pracy dołączyła Ula, jak się okazało, zdolna i pracowita szydełkomaniaczka (profil na FB jest TU) Z Ulą się zmówiłyśmy na wspólne dzierganie i tak powstała chusta Nie-mech, ta pierwsza, bo pstrokacizna była druga, gdy już wzór mi wszedł pod palce. Chustę już pokazałam światu, co u mnie jest dość niezwykłe, gdyż większość moich prac ląduje w pudłach. 




Z Martą juz się umówiłyśmy na kolejne wyzwanie, z Ulą też coś knujemy.... a może ktoś chciałby się ze mną pobawić ? 




8 maja 2022

Nowe

 Od mojego ostatniego razu tutaj dużo się zmieniło. Na świecie. I u mnie. Nie mam już psa, komuś albo się spodobał, albo do zdenerwował. Został kot. Zmieniła się pora roku. Przybyło mi miesięcy. I robótek na stanie :-) Bo o tym jest ten blog. 

Mieszkam na wsi, czasem udaje mi się posiedzieć na dworze. I mąż zrobił mi przy tym całkiem przyjemną fotkę: 



Szydełko mnie trzyma przy sobie już drugi rok. W ubiegłym roku dziergałam namiętnie serwetki, a teraz robię chusty. Podobają mi się nieskomplikowane wzory, cenię prostotę w wielu aspektach życia, także w moim hobby. Zrobiłam chustę ze wzoru Nie-mech (wzór darmowy jest TU). Na warsztat wzięłam kolorową wełnę Zauberball od Schoppella, włóczki te słyną z pięknych kolorów. Ta bardzo mi się spodobała, kiedy była motkiem, takie cukierkowe kolory jakoś wtedy pasowały do mojego nastroju. Wyszło..... tak sobie. Pasiasto i jakby pstrokato. 
Przerobiłam 2 km nici szydełkiem 3,5. 







24 stycznia 2022

Coś jakby sweter

 Może i powstałby sweter, gdybym miała więcej wełenki.....

Nie będę marudzić, zaczynając ten projekt liczyłam się z tym, że rękawy będą jakby kamizelkowe. Dawno nie wydziergałam sensownego swetra. Wpadłam po uszy w dzierganie serwetek, skarpetek i chust, i zapomniałam, jak się robi swetry :( Po zapełnieniu szafki ze swetrami kilkoma bublami zdecydowałam się na zakup wzoru, który by mnie nauczył, jak porządnie wydziergać od góry raglanowy sweter. Padło na TEN wzór, zapisany przez znaną projektantkę. Wyszło za szeroko, za nisko są rękawy..... Jednakże jeśli to miałby być taki sweter z luzem i na luzie, to wyszło w sam raz. 
A mnie się dodatkowo podoba to, że jest taki niebieski :-) Mam dwa ulubione kolory i to właśnie błękity są tym drugim ;-) 




Zdjęcia powstały przy okazji pięknej pogody, podobno to ostanie dni białej zimy w tym sezonie. Wyszłam więc w pole z psem, i był błękit, i była biel.... 




I taki film nagrałam: 





17 stycznia 2022

Czapki ze wzorów Marysi

Marysia Socha projektuje wzory czapek po mistrzowsku! Bardzo lubię jej pomysły, moje ulubione czapki to właśnie te, które powstały według jej wzorów. Nie mogłam się oprzeć nowej czapce, którą pokazała Marysia, więc mam się czym pochwalić :-) Czapka Mimoza w moim wykonaniu powstała z włóczki Touring Lang Yarns w kolorze malinowym, który na zdjęciach wyszedł jak wściekły róż. 






Przy okazji , jak już tak dobrze mi się dziergało, skończyłam ukośnik, które zaczęty leżał ponad rok..... Robiłam porządki, zebrałam resztki czarnych, moherowych włóczek i wzorem ukośnika powstał niewielki, ale przytulny szalik. 

Te dwie niżej pokazane czapki też powstały ze wzorów Marysi, ale chyba nie zostały opublikowane. Niemniej jednak są bardzo ładne :-) 










30 grudnia 2021

Robótkowe podsumowanie roku 2021

Co roku umieszczam tutaj taki post podsumowujące dokonania w ramach mojego hobby. Tym hobby jest dzierganie drutami i szydełkiem. Inne rodzaje rękodzieła nie są moimi ulubionymi. Czasem przędę, ale mało, zbyt mało. Szycie przyprawia mnie o ból głowy, ale szyję, bo to praktyczne i pożyteczne. Raz do roku mam zryw farbowania wełny.
Sprawy się miały następująco i zrobiłam:

skarpetek par 28

serwetki szydełkiem - 28 (tak naprawdę dużo więcej, bo dziesiątek kilkurzędowych maluchów nie liczę) 

chusty  - 14 

czapki - 3

sweter - 1

siatki - 6

Uszyłam cztery sukienki i trzy bluzy dresowe. O innych sprawach nie warto wspominać ;-) 

Z pewnością za mało blogowałam, za mało przędłam, za mało szyłam..... A w planach mam się wziąć za dokończenie zapomnianych robótek, z których najważniejsza jest czekający od dwóch lat na zszycie koc z szydełkowych kwadratów.....

A na koniec pokażę kilka robótek, które zakończyłam, a których wczesniej nie ujawniałam:







 

27 grudnia 2021

Resztkowiec

Mam nadmiar resztek włóczek skarpetkowych, przymierzałam się do zrobienia z nich kolejnych skarpetek, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Kreatywna Marta, robótkowa Psiapsiółka ( i nie tylko :-)) zapodała mi pomysł, by zrobić z tych resztek chustkę. I tak sobie wrabiałam kolejne resztki do chusty. Powstało wielkie coś, mocno psktrokate w kolorze, bardzo ciepłe, bo niecienkie i wełniane. Czy to jest ładne? Nie wiem. 









 

20 grudnia 2021

Nowy post

 Pomyślałam sobie, że skoro jest grudzień, to i mogłabym coś tutaj napisać :-)

To cukierkowe to letnia chustka z Flowersa zrobiona szydełkiem według wzoru South Bay. Jest on niezwykle prosty, powtarzają się dwa rzędy, ale efekt jest wyśmienity. Projektantki prześcigają się w tworzenia barokowych, ciężkich splotów, a mnie wciąż najbardziej podoba się prostota. 




Miałam w szafie dwa, nieładne kolorystycznie, motki Scheepjes Our Tribe. Dwiema nitkami naraz, grubymi drutami uplotłam najprostszą na świecie chustkę. I wyszło całkiem przyzwoicie :-) A miękkość jej jest oszałamiająca ;-)