Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty

30 grudnia 2021

Robótkowe podsumowanie roku 2021

Co roku umieszczam tutaj taki post podsumowujące dokonania w ramach mojego hobby. Tym hobby jest dzierganie drutami i szydełkiem. Inne rodzaje rękodzieła nie są moimi ulubionymi. Czasem przędę, ale mało, zbyt mało. Szycie przyprawia mnie o ból głowy, ale szyję, bo to praktyczne i pożyteczne. Raz do roku mam zryw farbowania wełny.
Sprawy się miały następująco i zrobiłam:

skarpetek par 28

serwetki szydełkiem - 28 (tak naprawdę dużo więcej, bo dziesiątek kilkurzędowych maluchów nie liczę) 

chusty  - 14 

czapki - 3

sweter - 1

siatki - 6

Uszyłam cztery sukienki i trzy bluzy dresowe. O innych sprawach nie warto wspominać ;-) 

Z pewnością za mało blogowałam, za mało przędłam, za mało szyłam..... A w planach mam się wziąć za dokończenie zapomnianych robótek, z których najważniejsza jest czekający od dwóch lat na zszycie koc z szydełkowych kwadratów.....

A na koniec pokażę kilka robótek, które zakończyłam, a których wczesniej nie ujawniałam:







 

27 maja 2021

Wymyśliłam

 Zdradziłam niejednokrotnie ten mój sekret, że nie jestem kreatywna. Żeby cos stworzyć, musze mieć dużo inspiracji. Internet, a w szczególności Instagram i Etsy są doskonałym źródłem natchnienia. Udałi mi się coś, i jestem zadowolona z efektu i nawet siebie ;-)

Podczas ubiegłego lata farbowałam wełnę raz jedyny, wtedy wyszedł mi taki róż delikatnie nakrapiany, prawie niewidocznie, fioletem i granatem. 



Zimą mnie naszło, by wydziergać z tej wełny skarpetki, pomyślałam, zestawiłam ze sobą kilka znanych wzorów(oczko angielskie, fałszywy warkoczyk i udziwniony ażur) i wyszło tak: 



A gdy je wystawiłam gdzieś do prezentacji na facebooku, to wzór się spodobał, miałam pytania o schemat, a zamiast męczyć się z rysowaniem tego na komputerze, zrobiłam film o tym, jak wydziergać ten panelowy wzór. Zapraszam, może się przyda i Wam? 















15 lipca 2020

Obrazu nie namaluję

Nie mam zacięcia plastycznego, nie za bardzo radzę sobie z doborem kolorów, ale w farbowaniu wełny wiele może ujść na sucho. Ponad rok nie bawiłam się w tę zabawę, ale nadszedł dobry moment, zrobiło się ciepło, wełna pięknie schła w ciepłym wietrze. Wyszło..... Podoba mi się umiarkowanie, ale na skarpetki wystarczy.











6 stycznia 2020

Robótkowe podsumowanie 2019 roku

Dziwy, wielkie dziwy się wydarzyły w moim hobby..... Wciąż deklaruję, że nie lubię szydełkować, ale jakoś tak wyszło, że kiedy się wzięłam do szydełkowej chusty, to potem już poleciało galopem..... I ciągle mnie to szydełkowanie trzyma! Druty poszły w lekką odstawkę, nawet gdy zaczynałam coś nowego, to musiałam pruć, bo mnie natchnienie opuszczało. Nie jest źle... oj nie jest;-)

Księgowość wygląda tak, o ile sie nie pomyliłam: 

  • 21 par skarpetek
  • 18 czapek
  • 5 swetrów
  • 3 serwetko na drutach (choć miałam wielkie plany...)
  • 50!!! serwetek szydełkiem ( w poprzednich latach musiałam się zmuszać, by wydziergać choć jedną....)
  • w sumie 1 koc, bo jeden jest zakończony, a drugiego jest już ponad połowa
  • 4 siatki na zakupy
  • 7 chustek drutami
  • 6 chust szydełkiem, w tym jedna tak duża, ze z wełny, która na nią poszła, wyszłyby 3 drutowe i to niemałe
Robótkami zarobiłam stres. 
A poza tym? Zrobiłam po raz pierwszy piernik staropolski, zagościła u nas kuchnia koreańska, nieobce mi potrawy takie jak kimbap, kimczi, dżapcze czy bokkeumbap. Nauczyłam się przy tym czytać hangul, bo mnie denerwowało, że nie wiem, co piszą na produktach i w przepisach (nie rozumiem, ale umiem przeczytać;-)),a jedno krótkie spotkanie z Ukrainką otworzyło mi oczy na ukraiński barszcz. Zatem kulinarnie było nieźle ;-)

Szyłam mało, trochę przędłam, ale nie za wiele, farbowanie mnie kusi, ale warunki nie pozwalają się rozwinąć. 

Wszystkim Odwiedzającym mój blog dziękuję za poświęcony czas, a Osobom, które zostawiły komentarz dziękuję potrójnie :-)







Cudne to jest uczucie, gdy na progu witają człowieka zwierzęta :-) Biała kotka jest z nami juz 4 lata, a szaraka nam sprezentowała w czerwcu. Obserwowanie, jak go wychowywała, było niezwykłym doświadczeniem :-)






23 czerwca 2018

Kokonek

Sklep z włóczkami kokonki.pl ma bardzo ciekawą propozycję, mianowicie nitki w cieniowanych kolorach w dowolnie wybranym przez dziewiarkę zestawie. Musiałam spróbować, o co chodzi z kokonkami, które w dziewiarskim świecie są coraz bardziej popularne. Zakupiłam trzy takowe moteczki, a jeden od ręki przerobiłam na chustkę moim ulubionym wzorem Kiri, a jakże inaczej. Nie blokowałam, bo akryl z bawełną średnio się naciąga, a ponadto podoba mi się faktura wzoru. Wybrane przeze mnie kolory to wino-granat-ciemna zieleń.




A takie sobie pofarbowałam :-) 







7 czerwca 2018

Sobota nad garem

Tym razem to był mój gar do farbowania, kuchnia zafarbowana, dom śmierdział octem, ale efekty farbowania wełny są mocno zadowalające.

Cieniowany żółto pomarańczowy zadany bordowym:

Inspiracja pochodziła z naszego ogrodu, kupiliśmy kilka lat temu róże pnącą, miała być żółta, a jaka jest, to widać, żółto-różowa, bardzo piękna:

Tutaj też żółto-pomarańczowy z bordowym, miało być bordowe cieoniowanie ale nie wyszło, niemniej jednak jest ciekawie:


Po przewinię to ten górny motek, a dolny to nieudany pomarańczowy, co wyszedł bardzo pstrokato, więc go pociapałam bordem, teraz jest znośnie:  


A to eksperyment, udany, piękne różowe ombre:



Te trzy motki to próba kolorów na większy projekt, ta mroczność bardzo mi odpowiada :-)



I może być?

8 kwietnia 2018

Różności

Dawno nie pokazywałam moich robótek, a ciągle coś robię. Skończyłam dwa swetry, a następny zaczęłam. No i ciągle w fazie kończenia jest koc, zielony ;-)
Ostatnio mam fazę na zielony, więc oto są zielone skarpetki, bardzo ładne te kolory, żywe i nasycone. Włóczka to turecka Alize Superwash.




Maleńka 10-rzędowa serwetka została wydziergana z melanżowego zielonego kordonka Garden. 



A wczoraj mnie natchnęło na farbowanie, do gara wpadło 55 dag wełny, będzie sweter, kolory na żywo są bardzo ładne, moje aparaty nie radzą sobie z niebieskościami. Kolory, które naniosłam, to ciemna zieleń, granat i turkusowy. 







17 marca 2018

Mało

Mam natchnienie, chce mi się coś zrobić, ale, mam wrażenie, że ciągle trwa noc. Wychodzę z domu do pracy po ciemku, wracam to już już noc, a wtedy to nie widzę ciemnych kolorów i dziergać nie mogę. W busach do Krakowa nie świecą światła, więc wciąż mam poczucie marnowania czasu. W którąś sobotę, w ramach sprzeciwu, cos tam pofarbowałam. Wyszło tak, jak na zdjęciach, nawet przywozicie :-)