16 lipca 2012

Serwetkowy przerywnik

Dziergam jednocześnie trzy swetry i jedne skarpetki. I żeby się nie nudzić, zrobiłam serwetkę :) Znalazłam w szafie jeden moteczek różowej bawełnianej włóczki firmy Coats i na drutach 4,5 wyrobiłam do końca 120m nici. Robiłam wzorem ślimaka, za wcześnie skończyłam wzór i potem łańcuszkiem ciągnęłam do końca nici. Takie wzory są potrzebne, takie, które nie mają konkretnego zakończenia, można je w zasadzie robić bez końca.


8 komentarzy:

  1. Czyli nie tylko ja robię kilka rzeczy na raz :)) Świetna serweta :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli wszystko w normie :)) a serwetka wyszła bardzo fikuśna;)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. pomysłowo :)
    a ja nadal serwetkuję :)
    teraz zamierzam przejść na coś cieńszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. swietna serwetka..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. serwetka śliczna .Ja bardzo chciałam podziękować za rozpiskę na skarpety spiralne,pozwoliłam sobie takie zrobić.

    OdpowiedzUsuń