
W sobotę ruszyłam w góry, nie sama :-) Tym razem było tak: Dolina Chochołowska, Dolina Starorobociańska, Siwa przełęcz, Ornak, Przełęcz Iwaniacka, Hala Ornak, Dolina Kościeliska.
W sumie jakieś 8 godzin marudzenia, bo w miłym Towarzystwie :-) Dziękuję Monice i Sylwii, że zabrały mnie na te wycieczkę :-)
Tuszę, że jeszcze z raz uda sie w tym roku wyrwać. Mam to szczęscie, że w jeden dzień jestem w stanie zajechac w Tatry, pochodzić konkretnie i wrócić.
Siostrzenica rośnie, za 4 tygodnie jadę do Poznania Ją zobaczyć :-)
Ja też chcę na taką wędrówkę:)
OdpowiedzUsuńJeśli uda Ci się Asiu znaleźć chwilkę gdy już będziesz w Poznaniu, to zapraszam do siebie:) Pozdrawiam, Ula
Zazdroszczę takiej wycieczki. Byłam w tamtym roku w wakacje w Zakopanem i zakochałam się w górach... :)
OdpowiedzUsuńwww.pikotka.bloog.pl