31 października 2010

Lady Kina w brązach

Podejrzałam u Truskaveczki przyjemne dla oka wdzianko o nazwie Lady Kina. I zrobiłam takie z włóczki Himalaya Mercan Batik. Wyszło mi 40 dag na drutach 3,5. Wdzianko jest luźne i jestem bardzo zadowolona. Praca nad nim wymagała ogromnej cierpliwości, na karczku miałam 390 oczek.


24 października 2010

Szalik do kompletu

Dorobiłam mojej czapce szalik, z innej włóczki, ale rzecz jest zbliżona kolorystycznie. Użyłam 15 dag Mimozy (druty4,5mm) w kolorze jasnowrzosowym, na zdjęciu, niestety, nie wyszedł. Mimoza , mimo że jest akrylem, dzierga sie bardzo przyjemnie i w szaliku jest ciepła i przytulna.

22 października 2010

Pasztet z pieczarek

Dawno temu na moim starym blogu podałam przepis na pyszny, alternatywny dla mięsnych, pasztet z pieczarek. Własnie znów zrobiłam :


Oto przepis:

Potrzeba:


1 kg pieczarek
1 bułka
1 łyżka smietany ale niekoniecznie
3 jajka
1-2 cebule
natka zielonej pietruszki
przyprawy: sól, pieprz czarny i ziołowy, gałka muszkatołowa, cząbek, tymianek, majeranek (ja takie dodałam)

Wykonanie:
Pieczarki obgotować lub poddusić, by wypuściły wodę. Gdy wystygną nalezy je zmielić, zmielić też cebulkę (ją najpierw poddusiłam) oraz zieloną piertuszkę (mozna poszatkować). Do masy dodać rozmoczoną bułkę, jajka , śmietanę i przyprawy. Gdy jest za rzadkie to sypnąć bułki tartej lub grysiku.
Masę przełożyć do foremki i piec w temp. 180 stopni około 1 godziny.

Smacznego :-)

17 października 2010

Cytat kucharsko-dziewiarski

Latając po blogach napotkałam u Aneladgam świetny konkurs literacko-dziewiarski. Nie jestem go w stanie rozwiązać zważywszy na mój ogólno-tematyczno-czytelniczy zastój. Jednak sama idea zapadła gdzieś we mnie głęboko.... I dziś czytając piękna książkę niejako kucharską " Słońce w słoikach" Ireny Gumowskiej w poszukiwaniu insipacji a propos kilku kilogramów pigwy, natknęłam się przy temacie "orzechy włoskie" (strona obok przepisów na pigwę ;-)) na taki cytat: " młode, zielone orzechy, przez które łatwo przechodzi drut dziewiarski, umyć...itd".  Otóż i nowe zastosowanie naszego podstawowego narzędzia pracy :)

2 października 2010

Lek na robótkowego dołka

Zaczęte mam trzy robótki. W przyszłym tygodniu jadę w podróż, więc na pewno jedną w czasie drogi podrobię. A dziś, żeby się troszkę dowartościować, pocieszyć i podnieść na duchu, że nie taka marna ze mnie dziergaczka zrobiłam czapkę. Zajęło mi to może godzinkę. Miałam akurat jeden motek milutkiej włóczki, która dostałam w prezencie od Uli, wzięłam druty 7mm, bo akurat takie pasowały i machnęłam przy herbatcie i radiu:

Kolor jest troszke bardziej nasycony, taka rasowa ciemnia śliwka przeplatana fuksja i ekri.
Zostało mi parę metrów nici, to dorobię mały kwiatek, żeby było bardziej kobieco.