5 marca 2016

Drozbiazg na szyję

Pelętała mi się wełenka skarpetkowa marki lana Grossa w wariackim zestawieniu kolorystycznym: fiolet, pomarańczowy, czerwony, beż i wściekły róż i za nic nie miałam na nią pomysłu. Zaczynałam ze dwa razy skarpetki, ze dwa razy jakąś chustkę, aż w końcu zrobiłam ukośnik. tej zimy wypróbowałam, że taki model najlepiej sprawdza się jako szalik. I oto jest. 






11 komentarzy:

  1. Uroczy:)Świetne kolory i kształt taki funkcjonalny. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorki nie za bardzo moje, ale ukośniki do mnie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietnie.wyglada.iwspaniele.kolory.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ukośniki :-) A Twój jest doskonały! Piękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny długasek ślicznie wygląda :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie wyszło i kształt i kolor są super.

    OdpowiedzUsuń