29 lipca 2020

Entrelac i Dundaga

Na Instagramie śledzę hasztag #dundaga. Naoglądałam się tylu piękności, że postanowiłam się za siebie wziąć, zmusić lenistwo do pracy i też zrobić coś z dundagi. Ten motek zakupiłam na Łotwie, a jakże, jak szaleć to pełną parą, a najlepiej z dundagi wychodzą entrelaki. trywialnie jest zatem, bo to chusta, nie wrzuciłam żadnych ozdobników, ale mnie się podoba. Kolory całkowicie wystarczą.



Urodziłam sie w Krakowie, jestem z tym miastem związana poprzez szkoły i pracę od ponad 30 lat, a nigdy wcześniej nie byłam na Zakrzówku. Piękne miejsce, jeziorko po kamieniołomie, taka przyrodnicza perełka, niestety tłumy i śmieci psują nieco klimat..... 
 

A to koc, nie mogę się zabrać do zszywania...... leży tak sobie już miesiąc, dobrze, że tego pokoju nie używamy ;-)



10 komentarzy:

  1. Dundaga ma piękne połączenia kolorów, ale denerwuje mnie w niej nierówna grubość nitki. Wiem, jest ręcznie przędziona, więc niektórzy mogą traktować nierówności jako zaletę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet tego jakoś nie zauważam, może dlatego, że sama przędę. jest teraz ogromny wybór włóczek, zawsze można znaleźć coś dla siebie :-)

      Usuń
  2. Dundaga jest fajna,maja niezwykle kolory i wychodza piekne rzeczy z welny,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mimo że kłuje, to i tak te kolory rekompensują wszelkie niedogodności :-)

      Usuń
  3. Nie znam tej wełny, nie wiem jaka jest w dotyku i pracy, ale kolory są obłędne. Szkoda, że pokój jest nieużywany, bo w przeciwnym razie kocyk od miesiąca grzałby już czyjeś ciałko, albo zdobił łóżko lub kanapę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu dundaga może przypaść do gustu, jest surowa, gryząca. To mój czwarty koc, może dlatego się nie spieszę..... do zimy jeszcze kawałek, póki co grzanie się nie przydaje ;-)

      Usuń
    2. Surowa i gryząca - szkoda. Jestem z tych co od dzieciństwa marudzili, że sweter albo rajstopy drapią:-( Nie skuszę się więc na dungagę, ale zawsze mogę popodziwiać u innych dziewiarek:-)

      Usuń
    3. Spośród tego, co oferuje nam rynek, można znaleźć coś dla siebie :-) Mnie tez dundaga gryzie, mnie moher silk gryzie, ale się uczę, że to gryzienie może mieć sens ;-) ja za to nie lubię alpaki.

      Usuń
  4. Nie znam włóczki ale chusta cudowna.

    OdpowiedzUsuń