28 listopada 2010

Shrug czyli bolerko

Wyleżała się u mnie pewna włóczka tasiemkowa, lekko błyszcząca, która się pelętała ciągle podczas przeszukiwań szafy i czekała na moje natchnienie. Muzą stało się ravelry. Naoglądałam się wdzianek, które po angielku nazywają się shrug i wykomponowałam COŚ. Zrobiłam to coś dla koleżanki, która jest filigranowa i na niej shrug wygląda po prostu dobrze. Kolorek jest raczej łososiowy niż pomarańczowy.


9 komentarzy:

  1. Bardzo fajne bolerko :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ladny fason, ladnie lezy czyli super bolerko.

    OdpowiedzUsuń
  3. no no bardzo ładnie ;)
    Gosiek

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne to bolerko:-) szkoda tylko ze nie nie ma "przepisu na nie.Pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo sympatyczne wdzianko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie na moją figurę takie cuda :(

    OdpowiedzUsuń
  7. bolerko prezentuje sie swietnie...te wykonczenia dodaja mu uroku...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń