27 lutego 2010
Serwetka- gwiazda
Dziś mam sobote, której popołudnie poświęcam sobie i mojemu hobby: druty i skanowanie ;-)
Zapodaję wzór na piekna serwetkę, którą pokazaywałam jeszcze na starym blogu tutaj
Zapodaję wzór na piekna serwetkę, którą pokazaywałam jeszcze na starym blogu tutaj
Firanki kuchenne na szydełko
Znalazłam wreszcie w stosiku gazetek robótkowych przepis na firanki kuchenne, które robiła Mama dla Siostry, i które pokazywałam tu. Oto schemat:
24 lutego 2010
Szydełkowa firanka
Tymczasem zasugerowałam się hasłami, po których jest wyszukiwany mój blog. Jednym w owych słów kluczowych sa firanki na szydełku. I takową teraz przedstawiam. Wzór pochodzi z "Robótek Ręcznych" z 2000 roku.
20 lutego 2010
Nieudana serwetka
Robiłam dość radośnie srwetkę, której schemat podałam dwa wpisy temu. Jak już prawie zrobiłam całą, choć cały czas mi coś nie pasowało, rozłożyłam ja i oto efekt: zrobił się koszyczek. To jest skutek robienia z przepisu, choć tak naprawde, za 20 lat robienia serwetek ze schematów zdarzyło mi sie to pierwszy raz.
Dziś suszę firankę. Mam nadzieję, że jutro powiesze ja w moim małym oknie.
18 lutego 2010
Ananasowa stylowa serwetka
17 lutego 2010
Robię taką serwetkę...
10 lutego 2010
Wyróznienie
Otrzymala kolejne wyrioznienia od Gagipy. Bardzo dziękuję!
Jestem milo zaskoczona wyróżnieniami, ponieważ mam świadomość, że moje "dzieła" to liche przymiarki do tego, co robią prawdziwe Dziergaczki.
Jeszcze raz dziękuję i tak jak poprzednio dedykuję te wyróznienia wszystkim tym, którzy zaglądają na mój blog :-)
Jednocześnie pragnę podziękować za miłe słowa na temat mojego sweterka. Nie sadziłam, że się komukolwiek spodoba. No i jeszcze nigdy nie otrzymałam tylko komentarzy na temat jednej robótki:-) Dziękuję!!!!
Dziś rano sie lekko zdenerwowałam, bo okazało się, że w mojej dość ażurowej, wlasnie dzierganej, zasłonce spadły oczka i nadpruło się, a juz nie jestem w tym stanie znisczenia nadrobić ażurku. I muszę spruć do tego momentu i od nowa. Wybieram sie w podróż, więc spróbuję w jej czasie podrobić dwie rzeczy. Będzie co pokazać oprócz skanów :-)
Jestem milo zaskoczona wyróżnieniami, ponieważ mam świadomość, że moje "dzieła" to liche przymiarki do tego, co robią prawdziwe Dziergaczki.
Jeszcze raz dziękuję i tak jak poprzednio dedykuję te wyróznienia wszystkim tym, którzy zaglądają na mój blog :-)
Jednocześnie pragnę podziękować za miłe słowa na temat mojego sweterka. Nie sadziłam, że się komukolwiek spodoba. No i jeszcze nigdy nie otrzymałam tylko komentarzy na temat jednej robótki:-) Dziękuję!!!!
Dziś rano sie lekko zdenerwowałam, bo okazało się, że w mojej dość ażurowej, wlasnie dzierganej, zasłonce spadły oczka i nadpruło się, a juz nie jestem w tym stanie znisczenia nadrobić ażurku. I muszę spruć do tego momentu i od nowa. Wybieram sie w podróż, więc spróbuję w jej czasie podrobić dwie rzeczy. Będzie co pokazać oprócz skanów :-)
8 lutego 2010
Bordowy sweterek
Od początku realizacji nie miałam pomysłu na przerobienie najpiękniejszej włóczki, jaka miałam w życiu w rękach: manos silk blend z aplaką i jedwabiem, kolor: przecierane bordo, czego na zdjęciu nie widać.
I wyszło takie coś, mój Mąż jest zachwycony, ja jakoś mniej.
Nie mogę sie uwolnić od wzorka ryżu, odkąd sie nauczyłam robić na drutach przemycam go w co drugiej robótce.
I wyszło takie coś, mój Mąż jest zachwycony, ja jakoś mniej.
Nie mogę sie uwolnić od wzorka ryżu, odkąd sie nauczyłam robić na drutach przemycam go w co drugiej robótce.
7 lutego 2010
Potrawka z boczniaka
Wczoraj nie chciało mi sie gotować, więc wymyśliłam takie coś:
Jest to danie jednogarnkowe, zjedliśmy go z chelbkiem, a poniewaz wyszlo całkiem dobre i rozgrzewające w ten zimowy czas, postanowiłam podzielić się przepisem. Podaję takie proporcje, jakie ja robiłam:
Składniki:
500g boczniaków
2 czerwone świeże średnie papryki
średnia cebula
puszka kukurydzy
puszka pomidorów w zalewie
czosbek, przyprawa do flaczków, kostki rosołowe, pół słoiczka koncentratu pomidorowego.
Wykonanie:
Na odbrobinie oleju poddusiłam boczniaki pokrojone w paski oraz cebulkę posiekaną w drobną kostkę. Do tego dodałam około 2 litrów wody, pokrojone w paski papryki, zmiksowane pomidory, kukurydzę oraz dwie kostki rosołowe. Całość gotowała się około godziny, po tym czasie papryka już się zaczęła rozchodzić. Doprawiłam koncetratem, lubię kwaśne smaki, więc dodałam pół słoiczka tegoż oraz zasypałam dwiema opakowaniami przyprawy do flaczków. Całość potrzymałam jakieś dwie godziny, żeby smaki się zespoliły i danie poszło na stół.
Polecam i smacznego!!
Jest to danie jednogarnkowe, zjedliśmy go z chelbkiem, a poniewaz wyszlo całkiem dobre i rozgrzewające w ten zimowy czas, postanowiłam podzielić się przepisem. Podaję takie proporcje, jakie ja robiłam:
Składniki:
500g boczniaków
2 czerwone świeże średnie papryki
średnia cebula
puszka kukurydzy
puszka pomidorów w zalewie
czosbek, przyprawa do flaczków, kostki rosołowe, pół słoiczka koncentratu pomidorowego.
Wykonanie:
Na odbrobinie oleju poddusiłam boczniaki pokrojone w paski oraz cebulkę posiekaną w drobną kostkę. Do tego dodałam około 2 litrów wody, pokrojone w paski papryki, zmiksowane pomidory, kukurydzę oraz dwie kostki rosołowe. Całość gotowała się około godziny, po tym czasie papryka już się zaczęła rozchodzić. Doprawiłam koncetratem, lubię kwaśne smaki, więc dodałam pół słoiczka tegoż oraz zasypałam dwiema opakowaniami przyprawy do flaczków. Całość potrzymałam jakieś dwie godziny, żeby smaki się zespoliły i danie poszło na stół.
Polecam i smacznego!!
Czajniczek i filiżanka
Wzór zaczerpniety z Un'arte per create filet. Można go smiało zastosować, jako wzór haftu krzyżykowego jednokolorowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















