5 marca 2011

Swetry dwa na niebiesko

Odgapiłam od tuniki Siostry model, który sama wymyśliłam i zrobiłam sobie sweter.




Włóczka to Hamelton Tweed, bardzo szlachetna, kolor ma ciemniejszy niż na zdjęciach, taki nasycony atramentowy. Wtrącenia tweedowe sa koloru jasno niebieskiego, szafirowego i czarnego. Robiłam na drutach 5mm, wyszło mi 46 dag.

Pokażę też inny, stary sweter, pierwszy chyba, który robiłam od góry. To Padisah. Sweter jest za szeroki, ale za to przeciepły i mimo, że się skosmacił, nie wygląda źle. W tym tygodniu zresztą usłyszałam na jego temat komplement. Padisah to przyjemna w robocie i noszeniu włóczka.


18 komentarzy:

  1. Zdecydowanie fardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba świetne!Czy ten pierwszy też robiłaś od góry?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak Aniu, ostatnio mam fazę na swetry od góry, tyle, że rękawy zszywam, bo nie lubię robić na pięciu drutach.

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też oba się podobają :) ten starszy piękne rękawy ma... szerokie jak lubię ;)
    pozdrawiam :-]

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu, świetne sweterki ! Możesz napisać od ilu oczek zaczęłaś ten z Hameltona i jak je podzieliłaś ? Robię już trzecie podejście do sweterka z włóczki o takiej grubości jak Twoja i nie wychodzi mi tak jak trzeba :(( Twój podkrój przy szyi jest super. Pozdrawiam ciepło, Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne te Twoje niebieskości:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Obydwa świetne. Pierwszy to ciekawy model z interesującym wzorem ażurowym na dole, który dodaje mu uroku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się ten sweterek podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne! szczególnie ten drugi. Jak Ty to robisz od góry? Ja wszystkie swetry zaczynam od dołu a potem muszę zszywac?
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wyszły wszystkie sweterki.
    Mnie ostatnio również, coś pobiera na granaty :)
    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oba świetne, z moim ulubionym raglanem :)
    Padisah znam i bardzo lubię, z Hameltona robiłam tylko czapkę i był robocie obiecujący.
    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam na żywo! Pierwszy jst przepiękny, włóczka na zdjęciu nie ma tego nasyconego koloru i blasku, a wykonanie bardzo dobre , świtny pomysł i bardzo ładne taliowanie. Muszę przyznać, że sweterki coraz lepiej lżą, widać praktyka czyni mistrza. Piękne ! Lidia

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajrzałam do Ciebie wczoraj,ale w gościach (blogi to już chyba uzależnienie),więc nie zdołałam napisać, bo mnie skutecznie od komputera odciągnęli...
    Oba sweterki super, ujęły mnie te szerokie rękawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczny sweter, raczej oba swetry. Ja na drutach robię od wielu lat, ale nigdy jeszcze nie robiłam od góry, trzeba będzie spróbować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. super są te sweterki na wiosnę napewno nie raz się przydadzą :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie.Nie mogłam się na nowo skusić do robótek.To była moja pasja i odpoczynek.Jednak ze względu na oczy częściowo zaniechałam robótki.To fakt ,że jest to relaks na zmęczenie życiem ,ale jednocześnie lekarstwo dla sprawności rąkZprzyjemnością poszperałam sobie za wzorami ściegów.Moje zasoby gdzieś wśród znajomych rozeszły się i nie powróciły do mnie.Mam 74 lata i troszke trudności z wymyślaniem ściegu.Dziękuje ,że mogłam obejrzeć a może skorzystam i zrobie sobie nową ciepłą czapke z szaliliekiem lub kominem

    OdpowiedzUsuń