Wczoraj nasze mini stadko powiększyło się o dwa jagnięta owiec rasy czarnogłówki. Już zdążyły się zżyć z kozami. Z jednej owieczki będzie około 5 kg wełny. A radości, którą mamy z obcowania ze zwierzętami nie da się na nic przeliczyć :-)
17 kwietnia 2011
14 kwietnia 2011
Staroć
W przepastnych czeluściach strychu starego domu mąż znalazł coś, co on nazwał prządką, a ja wrzecionem:
Ów zabytek pochodzi na pewno sprzed wojny.
11 kwietnia 2011
Coś jak firanka
Góra robótek do skończenia sie zmniejszyła: skończyłam firankę. Zdjęcia są fatalne, ale firanka mi się podoba. Zużyłam na nią 2 motki bawełny Gloria, robiłam podwójnie na drutach 10mm. Ściegu nie komplikowałam, zwykły dżersej po rozciagnięciu i nakrochamleniu okazał się dziurawy tak, jak było potrzeba.
10 kwietnia 2011
Krakowski zlot dziergaczek w obiektywie
Tradycyjnie w gościnnej kawiarnio-restauracji Dynia spotkały się Dziergaczki z okolic Krakowa , którymi okazują się być także odległe od Krakowa o 100 km Gliwice. Było miło, smacznie, wesoło, kolorowo, miziato i za mało :-))
Następne spotkanko odbędzie się w stałym miejscu 7 maja.
Mimo że znam cała teorię tworzenia zdjęć czarno-białych i kolorowych, sama zdjęć robic nie potrafię. Ale tych kilka przedstawiam :)
Następne spotkanko odbędzie się w stałym miejscu 7 maja.
Mimo że znam cała teorię tworzenia zdjęć czarno-białych i kolorowych, sama zdjęć robic nie potrafię. Ale tych kilka przedstawiam :)
3 kwietnia 2011
Smutne resume
Przesadziłam z ilością obowiązków związanych z pracą, które na siebie nałożyłam. Efekty są widoczne w postaci zaniedbań wszystkiego, oprócz pracy. Ale jest światełko nadziei: jeszcze tylko dwa tygodnie tego szaleństwa :) Tymczasem moje smutne resume:
W czerwonym wdzianku zostały do zrobienia rękawy, kremowa firana jest już wydziergana w 70%, chusta w żółciach....na ukończeniu. Niech przyjdzie już maj :)
A za tydzień w sobotę, 9 kwietnia odbędzie się kolejne spotkanie robótkowe w Krakowie. Pojadę, zamiast wiosennego mycia okien :)
W czerwonym wdzianku zostały do zrobienia rękawy, kremowa firana jest już wydziergana w 70%, chusta w żółciach....na ukończeniu. Niech przyjdzie już maj :)
A za tydzień w sobotę, 9 kwietnia odbędzie się kolejne spotkanie robótkowe w Krakowie. Pojadę, zamiast wiosennego mycia okien :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











