26 grudnia 2015

Piekarnicze popisy

Zdecydowanie urlop służy mojej chęci do spróbowania czegoś nowego. Zatem postanowiłam popisać się sama przed sobą i zrobiłam dwie nowe, kulinarne rzeczy. Upiekłam coś, co spowodowało, że jakoś naszego życia w pewien sposób wzrosła :-)

1. chleb zmieniający życie, do którego od sierpnia się zabierałam. Przepis znalazłam TUTAJ. Wczoraj upiekłam, jest super, smakuje sam i z serem :-)


2.  zamarzyło mi się zjeść chleba żytniego pieczonego na zakwasie. W tym celu poczytałam w internecie, nastawiłam zakwas i po pięciu dniach dojrzewania owego upiekłam :-) Wyszedł!!! Dołożyłam ziaren słonecznika, dynii i lnu. Jestem rozkochana w takim chlebie :-) Zakwas dokarmiłam i za 5 dni znów będzie w naszym domu pachniało świeżym chlebem :-)









5 komentarzy:

  1. Witam, ciekawa jestem, czy piekłaś z samej mąki żytniej?
    Pozdrawiam
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2/3 żytniej i 1/3 pszennej, obie razowe

      Usuń
  2. normalnie się wproszę do Ciebie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Asiu!
    chlebek ten na zakwasie wygląda bardzo apetycznie ,podaj mi linka na zakwas i jak go piekłaś może też spróbuję go upiec !!!
    Wszystkiego dobrego w 2016 roku Pozdrawiam serdecznie mila

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje! Po kilku próbach z zakwasem i chlebem - dodam, że nieudanych - spasowałam. Przez długi czas w ogóle nie jadłam chleba. Za to niedawno odkryłam w pobliżu cudowną piekarnię, taką prawdziwa, jak w czasach mojego dzieciństwa i tam się zaopatruję.
    Przesyłam moc serdeczności na Nowy Rok :)

    OdpowiedzUsuń