21 sierpnia 2016

Z ukosa

To najlepszy, szybki sposób na szal. Polubiłam go, a ta wełenka, przeze mnie nierówno uprzędziona, nie wymagała finezyjnych wzorów. 120 gramów wełny polwarth zamieniło się w ukośnik. Mnie się podoba :-)



20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziekuję, kolorki nie są moja zasługą :-)

      Usuń
  2. Mnie też a kolorki przepiękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milu, dziękuję, choc nie ja farbowałam, kupiłam gotową czesankę :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, czesanka miała z 10 kolorów, wyszło oryginalnie.

      Usuń
  4. Fajne kolory! Taka tęcza na pewno poprawi nastrój podczas jesiennej szarugi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrów kolorków to nie moja zasługa, najchętniej juz otuliłabym sie, a tu zapowiadają upały :(

      Usuń
  5. Bardzo przytulny skosik, fajny szal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ukośniki, przy niewielkiej ilości włóczki wychodzi spora chustka.

      Usuń
  6. A gdzie mozna zdobyc opis na szal z ukosa? Cudne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, zapraszam na maila :-) klikaf@gmail.com

      Usuń
  7. No wiesz Asiu, mówisz że Twoja zasługa niewielka i "TYLKO" uprzędłaś. Według mnie gdybyś 'tylko'
    nie uprzędła, 'tylko' nie wydziergała to nadal byłaby piękna to fakt, ale nadal 'tylko' piękna czesanka. Pozdrawiam ciepło arzfu-Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko, bardzo dziękuję za dobre słowo :-) jestem ogromnie krytyczna co do swoich robótek i nie umiem wpadać w samozachwyt, ale może to i dobrze :-) ja także serdecznie pozdrawiam :-)

      Usuń