24 stycznia 2018

Kolorowe motki

W poprzednim poście pisałam o rocznym wyzwaniu, jakie sama sobie postawiłam, a mianowicie żeby uprząść wełnę na sweter. Mija styczeń, a 25% realizacji za mną :-)  146g dość grubej nici w kolorach zieleni cieszy moje oko :-)



 Póki co mam przerwę od farbowania. Popełniłam nieostrożność, sypałam barwnikami na prawo i lewo, zasypałam kuchnię, a przy okazji gar koziego mleka..... Przy pracy z substancjami, jeśli to nawet tylko barwniki do wełny, nonszalancja nie jest wskazana. Wyszło jednak całkiem ładnie:-)



6 stycznia 2018

Nowe uprzędzionki

 Latem farbowałam czesankę niemiecką, dość szorstką wełnę łatwą do uprzędzenia. Zimą przędłam, bardzo powoli, bo przędzenie to nie mój ulubiony rodzaj aktywności. Potroiłam uprzędzioną nić metodą navajo. Mam tego 277metrów przy wadze 172g.







Miałam w zapasach 200g tak zwano niedoprzędu, który można wrobić jak zwykłą włóczkę, a ja ją uprzędłam, wyszło całkiem przyjemnie :-) 



Mam taki plan, aby uprząśc wełny na swter, wszystko ma byc w odcieniach zieleni, zebrałam taki zestaw, a teraz - do pracy, poproszę o mocne kibicowanie :-) 











3 stycznia 2018

Farbowanki

Koniec grudnia przyniósł mi w prezencie 10 dni, w czasie których nie musiałam jeździć do Krakowa. Wykorzystałam ten czas nie tylko na gospodarskie zaległości, ale także na moje hobby.  Za oknem czas jest szary, a u mnie bardzo kolorowo :-) farbowałam wełnę metodą garnkową, wełnę zanurzoną z małej ilości kwaśnej wody posypywałam farbkami, potem się gotowało, a potem była niespodzianka, jako że zabawa kolorami po nocach to ciuciubabka. Nie mogłam dospać rana, żeby podziwiać nowe moteczki :-) 

















1 stycznia 2018

Podsumowanie robótkowego roku 2017

Od kilku lat  sumuję to, co udało mi się zrobić, w ten sposób widzę, jak ewoluuje moje hobby. W tym roku rozwinęłam kolejna dziedzinę, to jest farbowanie wełny. A zatem było tak, ukończyłam:

5 swetrów
6 czapek
10 chustek
1 szal
16 par skarpet
2 serwetki na drutach
10 serwetek szydełkiem
1 koc skończyłam, drugi mam w połowie
9 uprzędzionych motków, co daje ponad kilogram nici gotowej do dziergania
3 motki sa uprzędzione, ale czekają na dokończenie

Do tego szyłam, głównie sukienki, których tutaj nie pokazuję. Nawet nie pamiętam, czy robiłam jakieś koraliki, bo mam kilka sznurów niedokończonych, pamięć jednak zawodzi.

Na koniec roku zrobiłam szydełkiem małą serwetkę z kordonka Aida 10 Coats w ramach utylizacji kordonków.