29 sierpnia 2011

Migawka z przeszłości

Nie lubię wspominać. Mam mało zdjęć, ale znalazło sie jedno takie, które przypomina mnie samej, że druty to była od zawsze moja ucieczka od tego, co mi się nie podobało.



To zdjęcie zostało zrobione przez moją Siostrę 15 lat temu, byłam wtedy na trzecim roku studiów, zbliżała się sesja, więc trzeba się było zająć czymś konkretnym, żeby się nie uczyć :-) A to wnętrze to stancja, okropnie tam było nieprzytulnie.

28 sierpnia 2011

Krótkie sprawozdanie

Dzisiaj skończył się mi urlop czterotygodniowy. Prawdę mówiąc, to dopiero od dziś powinnam zacząc odpoczywać.  Byle do sierpnia ;-)

Dziękuję wszystkim Czytelniczkom za uwagi dotyczące niewydarzeńca. Dziewczyny na wczorajszym spotkaniu robótkowym przepuściły mnie przez maszynkę swoim cennych spostrzeżeń, ustawiły mnie trochę i jednak nie rzucę wdzianka w kąt, ale będę w nim chodzić. Uff, uff.

A to trzy marne zdjątka ze wczorajszego zlociku. Jakoś nie miałam natchnienia na zdjęcia.... Było chyba z 35 stopni.



23 sierpnia 2011

Kolejny niewydarzeniec.... :(

Miało byc cos na wzór piórkowego, to znaczy model mi się spodobał, bo robiłam z dużo grubszej włóczki Pure Silk Debbie Bliss na drutach 4mm. Choć to szlachetny jedwab to skosmacił się potężnie, co mnie denerwuje na sam początek. Ładnie się powyciagał w blokowaniu, ale jak go ubrałam.... :( Już wiem, że nie lubię takich narzutek, że wolę całościowe bluzeczki lub rozpinane kardigany. Mam zaczęty ogoniasty.... chyba marny będzie jego los ;-)

No i sprawa koloru: jest to coś pomiędzy ciemną śliwką, ciemnym buraczkiem a bardzo ciemną jeżyną. Po angielsku nazywają ten kolor maroon, co wszystkie słowniki tłumaczą na : kasztanowy. Dziwy.




20 sierpnia 2011

Wrzosowe listki

Juz dawno skończyłam tę bluzeczkę, znów jestem tylko trochę z niej zadowolona. Piękny ma kolor,wrzosowy, który nie wyszedł na zdjęciach, śliczny wzór, po rozprasowaniu nie jest za wąska, ale za to jest krótka. Nie będę w niej chodzić jako w bluzce, ma służyć jako wierzch do koszuli lub golfu. Zostały mi dwa motki włoczki, więc musze od dołu ją dorobić. Zużyłam na ten "bubel" 8 motków włoczki etamin, robiłam podwójnie na 4,5.


19 sierpnia 2011

Letnia bluzeczka

Jestem z niej niezadowolona. Jest bardzo ciasna w rękawkach i generalnie w obrębie karczka. Ale jest ładna ;-) Włóczka to summer tweed Rowana, wyszło 20 dag (4 motki) na drutach 5 mm.


18 sierpnia 2011

Uznałam, że mi się należy

Wyjechałam z domu po raz pierwszy w tym roku całkowicie dla siebie. Uprawiałam egoizm wyrafinowany :-)  I szłam przez 10 godzin trasą: Kiry - Tomanowa Dolina - Ciemniak - Krzesanica - Małołączniak - Kopa Kondracka - Przełęcz Kondracka - Hala Kondratowa - Kuźnice.



5 sierpnia 2011

Niezbędnik dziewiarki

Cieszę się, że tyle wspomnień związanych ze żniwami wywołałam. Temat pracy rolników jest pomijany w mediach, które o lecie mówią tylko w odniesieniu do plaży, wakacji i urlopów. Gdy jest susza, tak jak miesiąc temu, to jest super, bo się gawiedź opala. Gdy leje nieprzerwanie to szkoda, bo urlop zmarnowany. A ja myślę sobie, że ważniejsze jest to, co będziemy zimą jeść aniżeli urlop pod parasolem.

Rolnicy działają. Na wszystkich polach kombajny, traktory ze zbożem kursują tam i z powrotem. Wszyscy się spieszą, bo na zachodzie już leje, a u nas jutro mają być burze. Ziarno jest złej jakości, skiełkowało w kłosach (na zdjęciu ziaren pszenicy w poprzednim poście widać zielone kiełki). Taka pszenica nie nadaje sie na chleb, tylko na paszę. Słoma jeszcze gorsza, czarna, przegnita. Śpieszy nam się zebrać owies, bo owce i koza już nie mają co jeść.

A teraz do rzeczy :) Dziś mija piaty dzień urlopu, nawet nie widzę słońca, bo siedzę w domu by gotować,  sprzątać, prać i przewijać! W prezencie od Joli, koleżanki od dziergadełek, dostałam motowidło, dokupiłam zwijarkę i działam!!! O jak teraz ładnie motki wyglądają:) Jolu, to najlepszy prezent jaki dostałam w przeciągu ostatnich lat :)


Na warsztacie znajduje się na zdjęciu malabrigo sock w kolorze abril. Połowa motków jest jasnośliwkowo-turkusowa, a druga część ciemnośliwkowo-granatowa. Bez sensu. Przestaje mi sie malabrigo podobać.



4 sierpnia 2011

Najważniejszy dzień w roku











Dzisiaj skończyłam

Kardigan na zimę zrobiłam dośc szybko z 10 motków Drops Delight na drutach 5mm podwójna nitką. Troche musiałam ją targać przy przewijaniu, bo chciałam, żeby kolory jak najlepiej się zeszły. Na zdjęciu niestety barwy są za ciepłe, nie widać zimnego fioletu, tylko same śliwki. Kołnierz jest wysoki i wywijany, ale brakło mi guzików i nie mogłam go zaprezentować. Sweter mi się naprawdę i bardzo podoba :)